Sport.pl

Deleu niepocieszony: Nie było faulu, Nowak oszukał [WIDEO]

Deleu nie może pogodzić się z decyzją sędziego Sebastian Jarzębaka, który w 80. minucie podyktował rzut karny za rzekomy faul Brazylijczyka. Dodatkowo prowadzący to spotkanie arbiter ukarał piłkarza Lechii czerwoną kartką, której słuszność budzi wątpliwości. - Nie było faulu. Wszyscy znają Nowaka i to nie pierwszy karny, kiedy on oszukuje - denerwuje się obrońca biało-zielonych.
Sytuacja miała miejsce pięć minut po bramce wyrównującej dla Lechii. Gdańszczanie nie zdążyli nacieszyć się golem Piotra Wiśniewskiego i chwilę później w polu karnym gdańskiej drużyny padł Dawid Nowak. Arbiter nie miał w tej sytuacji żadnych wątpliwości. Wskazał na punkt oddalony od bramki Mateusza Bąka o jedenaście metrów, a Deleu ukarał czerwoną kartką. Wydaje się, że sędzia Jarzębek podjął zbyt pochopną decyzję.

- Nie było faulu. Wszyscy znają Nowaka i to nie pierwszy karny, kiedy on oszukuje - mówi Deleu w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim".

- To zawodnik, który zawsze próbuje wymusić karnego. Ja o tym wiedziałem i dlatego od razu podniosłem ręce do góry i czekałem na rozwój tej sytuacji. Sędzia na pewno tego nie widział i od razu dał karnego. A drugi błąd popełnił, dając mi czerwoną kartkę. Nie wiem za co. W żadnym momencie go nie faulowałem, a wiedziałem, że będzie próbował. Cracovia nie mogła nam zagrozić, a za to zwycięstwo niech podziękuje sędziemu. Trudno. Stało się. Teraz przed nami mecz z Legią. Mam nadzieję, że zagramy bardzo dobrze i wygramy - dodaje niepocieszony Brazylijczyk.

Niewykluczone, że gdański klub odwoła się od czerwonej kartki, zwłaszcza że większość ekspertów widziała, że arbiter popełnił błąd.

Gdańszczanie mecz kończyli w "9". Oprócz Deleu z boiska wyleciał także Mateusz Machaj. Z tym że faul Machaja był ewidentny. Pomocnik Lechii kopnął rywala bez piłki.

Sytuacja z faulem Deleu tutaj.

Jak oceniasz sytuację z faulem w polu karnym Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o: