Pasj± bramkarza Lechii s± tatuaże. Ma ich sze¶ć. "To prawdy ukryte, tylko dla mnie"

- To prawdy ukryte, tylko dla mnie. Preferuję symbole. Tak jak teraz, gdy na ręku robię dwa tatuaże polinezyjskie - mówi o swojej pasji bramkarz Lechii Gdańsk Mateusz B±k.
B±k pierwszy tatuaż zrobił sobie, gdy miał 18 lat.

- Nie pamiętam już, sk±d wzi±łem ku temu inspirację. Podoba mi się po prostu ten rodzaj upiększania ciała - mówi bramkarz Lechii w rozmowie ze sport.fakt.pl, dla którego rysunki na ciele s± w pewnym sensie wyrażaniem siebie.

- Pamiętam słowa mojego pierwszego tatuażysty, że mało jest ludzi z jednym tatuażem, a jeszcze mniej z dwoma. Gdy robi się drugi, to dalej jako¶ już idzie. Dla mnie stało się to swego rodzaju form± uzależnienia. Najmniej szkodliwego z możliwych - dodaje B±k.

"B±czek" ma już na ciele sze¶ć tatuaży.

- To prawdy ukryte, tylko dla mnie. Preferuję symbole. Tak jak teraz, gdy na ręku robię dwa tatuaże polinezyjskie. Generalnie nie jest to jaka¶ przesadnie dokuczliwa sprawa. Ale s± miejsca na ręce w okolicach łokci czy nadgarstków, gdzie - szczerze - boli do¶ć mocno - przyznaje golkiper biało-zielonych.

30-latek to niejedyny piłkarz Lechii, który upodobał sobie rysunki na ciele. Ewenementem w gdańskiej drużynie jest pod tym względem Deleu. Jednak Brazylijczyk - w przeciwieństwie do B±ka - preferuje tatuaże z motywem religijnym .

Czy profesjonalny sportowiec powinien mieć tatuaże? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »