Mariusz Piekarski: W Lechii powstanie dobra drużyna. Ciekawe transfery - już wkrótce

- Mogę zapewnić, że w Gdańsku powstanie bardzo dobry zespół. Ludzie, którzy będą właścicielami, od wielu lat są w piłce i wiedzą, jak robi się ten biznes - mówi menedżer Mariusz Piekarski, blisko związany z jednym z podmiotów konsorcjum, które w najbliższych dniach stanie się posiadaczem większościowego pakietu akcji klubu.


To właśnie Piekarski, w imieniu nowych właścicieli klubu z Gdańska, pilotował transfer piłkarza Wisły Kraków Pawła Stolarskiego, który w środę późnym wieczorem podpisał z Lechią trzyletni kontrakt. Niespełna 18-letni zawodnik może grać na pozycji prawego obrońcy lub defensywnego pomocnika i uznawany jest z jeden z największych talentów w ekstraklasie.

Jesienią zagrał w dziewięciu meczach Wisły (pięć razy od pierwszej minuty), ale niespecjalnie było mu po drodze z trenerem Franciszkiem Smudą. Dlatego od dłuższego czasu szukał nowego klubu, z którym mógłby związać się pierwszym w życiu profesjonalnym kontraktem. Mówiło się o zainteresowaniu klubów Bundesligi, a nawet Juventusu Turyn. Najbardziej zdeterminowana była jednak Legia Warszawa, która do końca walczyła o zawodnika, proponując mu wielkie pieniądze. Ostatecznie jednak piłkarz zdecydował się na Lechię, z którą podpisał swój pierwszy profesjonalny kontrakt (dopiero 28 stycznia skończy 18 lat). Transfer będzie kosztował gdański klub ok. 100 tys. zł, co stanowi ekwiwalent za wyszkolenie.

- Do tej pory przepisy stanowiły, że profesjonalną umowę można podpisywać dopiero po osiągnięciu pełnoletności. Od niedawna jednak, oczywiście za zgodą rodziców, młody piłkarz może zrobić to wcześniej. Skorzystaliśmy z tej możliwości. Kontrakt obowiązuje od lipca, ale być może Paweł będzie grał w Lechii już na wiosnę - podkreśla Piekarski w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Stolarski do końca obecnego sezonu ma ważny amatorski kontrakt z Wisłą, ale Lechia na pewno będzie negocjować szybsze przenosiny do Gdańska. To pewnie będzie się wiązało z jakąś dodatkową, ale pewnie niewielką opłatą. Chyba że Wisła koniecznie będzie chciała piłkarza zatrzymać.

- Myślę, że w interesie wszystkich stron jest, aby Paweł od razu przeszedł do Lechii. Pół roku grania w takim swoistym zawieszeniu to nigdy nie jest dobra sprawa - zaznacza Piekarski.

Podpisanie umowy ze Stolarskim oznacza, że przejęcie klubu przez nowych właścicieli jest coraz bliżej. Według naszych informacji konsorcjum, które wykupi od Wrocławskiego Centrum Finansowego większościowy pakiet akcji, tworzą trzy podmioty. Póki co nikt z nowych właścicieli nie chce się jednak ujawniać. Stanie się to, kiedy cała transakcja zostanie dopięta na ostatni guzik. Powinno to nastąpić w ciągu kilku lub kilkunastu dni.

- Nie jestem upoważniony do informowania o tym, kto stoi za przejęciem Lechii, w najbliższym czasie powinien ukazać się w tym temacie oficjalny komunikat. Jestem w bliskim kontakcie z jednym z podmiotów i mogę zapewnić, że w Gdańsku powstanie naprawdę ciekawy zespół. To ludzie, którzy od wielu lat są w piłce i wiedzą, jak robi się ten biznes. W najbliższym czasie można spodziewać się kolejnych ciekawych transferów - podkreśla Piekarski.

Jednym z nich będzie prawdopodobnie wypożyczenie z Tereka Grozny Macieja Makuszewskiego, piłkarza, który znajduje się w menedżerskiej stajni Piekarskiego. Były zawodnik Jagielloni Białystok nie przebił się w lidze rosyjskiej i w tym sezonie rozegrał zaledwie pięć meczów. W Lechii mógłby wrócić na właściwe tory.

- Mogę potwierdzić, że prowadzimy negocjacje w sprawie wypożyczenia Maćka do Lechii, z opcją wykupu. To może być kolejna nowa twarz w gdańskim zespole - mówi Piekarski.

Według niego nie ma natomiast tematu zatrudnienia w Lechii portugalskiego obrońcy Rodericka Jeffersona Goncalvesa Mirandy, 23-letniego wychowanka Benfiki Lizbona, obecnie wypożyczonego do Rio Ave.

- Słyszałem, że pokazała się taka informacja. Chodzi o jakiegoś rezerwowego z Rio Ave, tak? Bzdura, nie ma takiego tematu. Mogę zapewnić, że jeśli chodzi o zawodników zagranicznych Lechia mierzy w zawodników z wyższej półki - podkreśla Piekarski.

O co walczyć będzie na wiosnę Lechia? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »