Paweł Buzała zakończył sparing z kontuzją

Lechia Gdańsk od kilku dni przebywa na obozie przygotowawczym w tureckim Belek. Rozegrała w tym czasie dwa bezbramkowe sparingi. W ostatnim z powodu kontuzji przedwcześnie boisko opuścił napastnik biało-zielonych Paweł Buzała.


Piłkarze z Gdańska rozegrali we wtorek sparing z 10. zespołem ligi ukraińskiej Wołyniem Łuck (0:0). Spotkanie od początku było bardzo ostre, często na boisku musiał pojawiać się sztab medyczny. Fizjoterapeuci na murawę wbiegli również ok. 30. minuty do kontuzjowanego Pawła Buzały. Tym razem uraz nastąpił bez udziału przeciwnika. Napastnik Lechii, próbując sięgnąć piłkę, źle stanął, podkręcając nogę i prawdopodobnie uszkadzając jeden z mięśni. Zawodnik od razu zakończył udział w meczu, zastąpił go Piotr Grzelczak. Buzała wysłany został do szpitala na USG, a sztab czekał będzie na wieści o jego stanie zdrowia.

- Już kiedy to się stało, było widać, że miał bardzo silny przeprost nogi i obawialiśmy się najgorszego. Ma jakieś uszkodzenie mięśnia, ale na oko nie da się dokładnie tego stwierdzić - mówi dla strony klubowej Michał Probierz. - Po badaniu USG będzie można powiedzieć więcej. Na pewno jest to przykre. Paweł pracował bardzo solidnie i był taką pozytywną jednostką, a kontuzja go trochę wycofa. Na szczęście inni zawodnicy, którzy narzekali na urazy, w najbliższych dniach wszyscy wrócą już do normalnego treningu - zapewnia szkoleniowiec Lechii.

Teraz przed Lechią kilka dni odpoczynku od sparingów. Kolejny rozegrają 1 lutego z rumuńskim FC Brasov.

Czy Paweł Buzała powinien występować od pierwszych minut? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »