Ryszard Tarasiewicz: Wynik może zbyt wysoki, ale zwycięstwo Lechii zasłużone

Trener Zawiszy Bydgoszcz Ryszard Tarasiewicz po porażce 0:3 z Lechią Gdańsk nie miał wątpliwości, że zwycięstwo gości było zasłużone. - Zdecydowała druga bramka. Może nie do końca odebrała nam wiarę w dobry wynik, ale miała duże znaczenie - zaznaczył po meczu szkoleniowiec Zawiszy.


Dla Zawiszy była to pierwsza porażka od siedmiu meczów. Po raz ostatni zespół z Bydgoszczy zszedł z boiska pokonany 5 listopada w Chorzowie (0:1 z Ruchem). Jednak tak wysoko jak z Lechią beniaminek jeszcze w tym sezonie nie przegrał.

- Mieliśmy swoje sytuacje, zarówno w pierwszej połowie, jak i później, po drugim golu dla Lechii. Próbowaliśmy złapać swój rytm meczu, może nie styl. Stracone gole to wynik niefrasobliwości w linii obronnej. Blok defensywny był zbyt mało efektywny - mówił po spotkaniu szkoleniowiec Zawiszy. - Wynik jest może zbyt wysoki, ale Lechia wygrała zasłużenie. Na pewno liczyliśmy na lepszą grę w defensywie i lepszy rezultat. Będziemy dalej grać i zdobywać maksymalną liczbę punktów, bo mamy ochotę zakończyć sezon w czołowej ósemce ekstraklasy. Trzeba przełknąć tę porażkę i dalej walczyć. Powiedziałem zawodnikom, że to nie będzie łatwy mecz. Zdarzają się takie spotkania. Zdecydowały błędy obrony. Graliśmy zbyt apatycznie, szczególnie przy pierwszym i trzecim golu, kiedy trzeba było zaatakować szybciej zawodnika Lechii z piłką - podsumował trener Tarasiewicz.

Kto zakończy sezon na wyższym miejscu: Lechia czy Zawisza? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »