Stojan Vranjes: Na tych dwóch golach nie chcę poprzestać

- Liczę, że na tych dwóch golach nie poprzestanę. Chcę zdobywać bramki dla Lechii również w kolejnych spotkaniach - mówił po meczu strzelec zwycięskich bramek dla biało-zielonych w meczu z Widzewem Łódź Stojan Vranjes.
Vranjes był bohaterem sobotniego spotkania Lechii z Widzewem. Bośniak swoimi trafieniami przesądził o pierwszym wiosennym zwycięstwie gdańszczan na PGE Arenie. Dzięki trzem punktom drużyna Michała Probierza wciąż ma szansę na zajęcie miejsca w pierwszej ósemce ekstraklasy po sezonie zasadniczym.

- Jestem bardzo szczęśliwy - nie ukrywał Vranjes w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Liczę jednak, że na tych dwóch golach nie poprzestanę i postaram się strzelić więcej bramek dla Lechii w kolejnych spotkaniach. Najbardziej cieszę się jednak ze zwycięstwa, bo ono było nam bardzo potrzebne. W trzech ostatnich meczach w lidze i Pucharze Polski nie odnieśliśmy wygranej, więc teraz poczuliśmy ulgę - dodał Bośniak.

Szczególnej urody była druga bramka Vranjesa. Pomocnik Lechii dostał świetne podanie od Macieja Makuszewskiego, spokojnie minął bramkarza Widzewa Patryka Wolańskiego i mimo ostrego kąta posłał piłkę do pustej bramki.

- W tej sytuacji szukałem lewej nogi. Ona jest moją silniejszą i to właśnie nią zdobywam bramki - wyjaśnił Vranjes, który podkreślił, że coraz lepiej czuje się w gdańskim zespole. - Chciałbym podziękować kolegom z drużyny, bo bardzo mi pomagają i w Gdańsku czuję się jak w domu. Uczę się też języka polskiego i znam już jedno polskie słowo "dziękuję" - podkreślił Bośniak.

Vranjes skomentował również nową murawę, na której rozegrano pierwsze spotkanie na PGE Arenie.

- Nie była może idealna, ale na pewno jest lepsza od tej, na której graliśmy z Wisłą Kraków. Łatwiej wymieniało się podania po ziemi - zakończył pomocnik Lechii.

Jak oceniasz grę Vranjesa w meczu z Widzewem? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »