Weekendowe występy byłych lechistów na zapleczu ekstraklasy. Gol Bartłomieja Smuczyńskiego

Największe powody do zadowolenia po weekendowych spotkaniach zaplecza ekstraklasy ma Bartłomiej Smuczyński. Były gracz Lechii zdobył bramkę w zremisowanym przez Kolejarz Stróże spotkaniu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza 1:1. A jak wypadli inni byli piłkarze gdańskiej drużyny, którzy jeszcze w rundzie jesiennej bronili barw biało-zielonych?


Po tym, jak Smuczyński został antybohaterem Kolejarza w poprzednim spotkaniu z Olimpią Grudziądz, w którym zobaczył czerwoną kartkę, tym razem były pomocnik Lechii mógł po meczu z Termaliką chodzić z podniesionym czołem. Smuczyński w 57. minucie wykorzystał dośrodkowanie Kamila Adamka i precyzyjnym strzałem bez przyjęcia wyprowadził Kolejarza na prowadzenie. Gospodarzom nie udało się jednak utrzymać wygranej do końca, bo już w doliczonym czasie gry wyrównał Jakub Czerwiński.

Mniej szczęścia mieli za to inni byli lechiści, grający w I lidze. Łukasz Kacprzycki nie pomógł Wiśle Płock w meczu z Arką Gdynia. 19-latek pojawił się na boisku w 68. minucie za Krzysztofa Janusa, ale jego zespół przegrał z Arką 1:2.

Z kolei Adama Dudy w ogóle zabrakło w kadrze meczowej Chojniczanki na mecz z GKS Bełchatów. Wypożyczony z Lechii napastnik pauzuje z powodu naciągniętego mięśnia czworogłowego. Bez Dudy w składzie Chojniczanka zremisowała w Bełchatowie 1:1.

W II lidze ze zwycięstwa mógł cieszyć się Sebastian Małkowski. Bytovia, w barwach której występuje były golkiper Lechii, pokonała u siebie 3:1 Wartę Poznań. Dwie z trzech bramek dla drużyny prowadzonej przez byłego szkoleniowca Lechii Pawła Janasa strzelili zawodnicy z przeszłością w gdańskiej drużynie - Robert Hirsz i Michał Pietroń.

Który z tych piłkarzy przydałby się Lechii? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »