Sport.pl

PGE Arena znowu zamknięta? "Klub zadziałał, więc wojewoda nie musi interweniować"

Nie ma niestety miesiąca, aby wojewoda nie musiał rozważać zamknięcia części lub całości PGE Areny na mecze Lechii. Teraz na prośbę policji przedstawiciel rządu ponownie może podjąć taką decyzję. Wszystko za sprawą starć kibiców Widzewa właśnie ze stróżami prawa po sobotnim spotkaniu z Lechią w Gdańsku.


Obserwuj autora na Twitterze - @ka_suchecki

Mecz Lechii z Widzewem nie należał do najbardziej emocjonujących spotkań w historii rozgrywek polskiej ekstraklasy. Senna atmosfera wkradłaby się także na trybuny, gdyby nie skandaliczne zachowanie kibiców gości, którzy w trakcie trwania spotkania odpalali petardy hukowe, niektóre wrzucając także na płytę boiska.

Policja wspólnie zidentyfikowała pięć osób, które odpaliły petardy, i po spotkaniu je zatrzymała - są to mieszkańcy Łodzi, Grudziądza oraz Kwidzyna. Według relacji policji, kiedy przyjezdni zorientowali się, że sprawcy odpalenia środków pirotechnicznych zostali zatrzymani, odmówili opuszczenia stadionu i stali się bardzo agresywni wobec policjantów oraz pracowników ochrony (więcej o sprawie przeczytasz TUTAJ).

Po zajściach policja wysłała do wojewody pomorskiego pismo w sprawie bezpieczeństwa na stadionie. Funkcjonariusze wytykają błędy m.in. stadionowej ochronie.

- Za niewłaściwą uznaliśmy pracę służby porządkowej organizatora, która nie zapobiegła wniesieniu rac oraz petard hukowych na teren imprezy masowej, a także wykazała się bierną postawą podczas ich używania przez kibiców. Samo zachowanie fanów drużyny gości świadczy wyraźnie o demonstracyjnym lekceważeniu podstawowych norm prawnych - mówi RMF FM Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Zajścia po meczu, gdy kibice Widzewa usilnie pragnęli pozostać w swoich sektorach, zakończyły się stratami dla operatora stadionu. Zarządca PGE Areny wycenia straty na około pięć tysięcy złotych. Zniszczone zostały bramki wejściowe, podpalona została także przenośna toaleta. Operator będzie teraz oczekiwał pokrycia kosztów przez organizatora meczu Lechię Gdańsk.

Po wydarzeniach, które rozgrywały się po meczu, klub zdecydował, że na kolejnym spotkaniu między Lechią i Widzewem rozgrywanym w Gdańsku kibice z Łodzi nie będą mogli zakupić wejściówek (więcej TUTAJ).

Istnieje szansa, że taka reakcja klubu wpłynie na łagodniejszą decyzję wojewody. Przedstawiciel rządu na prośbę policji może zadecydować o częściowym lub całkowitym zamknięciu PGE Areny na kolejny mecz Lechii, jednak według naszych informacji wojewoda zrezygnuje z kary dla gdańskiego klubu i kibiców.

- Tylko w przypadku kiedy kluby podejmują działania odnośnie zdarzeń na stadionie i są one miarodajne do przewinień, wojewoda tak naprawdę w ogóle nie musi podejmować interwencji - mówi trojmiasto.sport.pl osoba znająca realia wymierzania takich kar.

Z naszych informacji wynika również, że przedstawiciel rządu coraz częściej spotyka się z władzami trójmiejskich klubów i wspólnie szuka rozwiązań mających poprawić sytuację na stadionach, aby nie dopuścić do podobnej sytuacji, która dwa tygodnie temu miała miejsce w Warszawie. Po burdach między kibicami Legii i Jagiellonii, stołeczny klub otrzymał karę w postaci zamkniętego stadionu na trzy mecze, w tym dwa w zawieszeniu na jeden rok, sześć miesięcy zakazu wyjazdowego dla swoich kibiców, walkower w meczu z Jagą oraz 100 tys. złotych kary.

W lutym sam wojewoda Ryszard Stachurski przyznał, że liczy na nowych właścicieli Lechii, którzy zaczną reagować na łamanie prawa na własnym stadionie. Według słów przedstawiciela rządu, gdy klub sam wyciągnie konsekwencje wobec krewkich kibiców, wojewoda nie musi już wtedy reagować. Stachurski za wzór wziął Borussię Dortmund, która ukarała 400 swoich kibiców zakazem stadionowym za wybryki podczas derbów Zagłębia Ruhry w Gelsenkirchen.

Biało-zieloni w przyszłym tygodniu na własnym stadionie rozegrają dwa spotkania. We wtorek 25 marca z Jagiellonią Białystok (rewanż 1/4 finału Pucharu Polski) oraz w sobotę 29 marca w 28. kolejce z Piastem Gliwice.

Czy kibice gości powinni być wpuszczani na stadiony? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Więcej o:
Komentarze (12)
PGE Arena znowu zamknięta? "Klub zadziałał, więc wojewoda nie musi interweniować"
Zaloguj się
  • pawezab-orowski

    Oceniono 42 razy 16

    K*rwa przez jakis frajerów z Łodzi, którzy i tak i tak spadna do 1. ligi nasza piękna PGE Arena zostanie zamknięta. Jprl.!

  • kibolbandyta

    Oceniono 13 razy 11

    Nie dalej jak dwa dni temu ruskie zachowały się skandalicznie na meczu BVB - Zenit. Czy ktoś słyszał o pomyśle zamykania stadionu w Dortmundzie?

  • hajduk1970

    Oceniono 13 razy 9

    Jak policja chce cos zamykac, to niech "pan" komendant z Gdanska zadzwoni do "pana" komendanta w Lodzi a on do tamtejszego wojewody i niech zamykaja sobie tamtejszy stadion.

  • zbycho52

    Oceniono 8 razy 8

    Kiedy w koncu beda obciazani finansowo,za spowodowane strat kibole.

  • bartorus007

    Oceniono 37 razy -5

    Gazeto a nie było przypadkiem odwrotnie? Kibice Widzewa chcieli opuścić sektor tylko policja nie pozwoliła im na to. www.youtube.com/watch?v=6SXTSDtaCPw tutaj widać jak kibice stoją już na klatkach schodowych ale zejść nie mogą...

  • 1aniolg

    Oceniono 39 razy -7

    Wojewoda? tak sie spodobało zamykanie stadionu? spróbuj, na mieście chodzą słuchy że chatę ponoć masz słomianą.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX