Czy Piotr Grzelczak wróci w Poznaniu do pierwszej "11"? "Liczę na rotację w składzie"

Piotr Grzelczak

Piotr Grzelczak (Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

Piotr Grzelczak jesienią był najlepszym strzelcem Lechii (pięć goli), jednak na wiosnę jest tylko rezerwowym. Czy w meczu z Lechem w Poznaniu w końcu dostanie szansę gry w podstawowym składzie? - Przed nami dwa ciężkie mecze w cztery dni, liczę, że trener zastosuje rotację w składzie, a ja w końcu dostanę szansę gry od 1. minuty - mówi zawodnik.


Grzelczak był jedną z rewelacji jesieni, zdobył dla Lechii pięć bramek, jedną piękniejszą od drugiej. Jednak wiosną jest póki co odstawiony na boczny tor. Zagrał do tej pory w pięciu meczach (cztery ligowe i jeden w Pucharze Polski), ale za każdym razem wchodził na boisko z ławki rezerwowych i w sumie spędził na boisku raptem 94 minuty. Teraz biało-zielonych czekają dwa ciężkie mecze w ciągu zaledwie czterech dni - w lidze z Lechem w Poznaniu (sobota, godz. 18.30) oraz w Pucharze Polski z Jagiellonią Białystok (wtorek, godz. 20.30). Czy w końcu znajdzie się w podstawowym składzie?

- Bardzo na to liczę, bo kiedy dostaje się tak mało szans, trudno pokazać się z dobrej strony - przyznaje Grzelczak w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Mam nadzieję, że w najbliższych meczach dostanę więcej minut, tym bardziej że dwa spotkania w ciągu czterech dni to duże obciążenie dla organizmu. Trudno grać w tak krótkim czasie dwa razy po 90 minut, a być może nawet dłużej [mecz z Jagiellonią może być przedłużone o dogrywkę]. W tej sytuacji trener może zastosować większą rotację i to byłaby szansa dla mnie - podkreśla piłkarz.

Grzelczak może grać zarówno na boku pomocy, jak i na środku ataku, ale większe szanse ma na występ na tej pierwszej pozycji.

- Patryk Tuszyński odpalił na wiosnę, ale z nim i z Sadajewem cały czas rywalizuję o miejsce w ataku. Ale oczywiście mogę też grać na skrzydle, w rundzie jesiennej strzelałem bramki zarówno kiedy grałem na boku pomocy, jak i jako najbardziej wysunięty napastnik. Nie ma dla mnie większego znaczenia na jakiej pozycji zagram, byleby w końcu dostać szansę - zaznacza były zawodnik Widzewa Łódź.

Według Grzelczaka mecz w Poznaniu może mieć ogromne znaczenie w kontekście walki o pierwszą "8", a także w Pucharze Polski.

- Po meczu z Lechem czekają nas trzy kolejne spotkania w Gdańsku. Jeśli wygramy z "Kolejorzem", to taki sukces może nas ponieść do kolejnych zwycięstw. Wiemy, o co gramy, bo ścisk w tabeli jest spory, ale nawet 6. miejsce jest w naszym zasięgu - uważa Grzelczak.

Czy Grzelczak powinien zagrać w Poznaniu od 1. minuty? Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »


Zobacz także
  • Michał Probierz, trener Lechii Gdańsk Probierz karze piłkarzy za fatalną postawę w meczach. Pazio i Stolarski nauczycielami
  • Rafał Janicki (z prawej) Rafał Janicki: Mamy sprzyjający terminarz, trzeba to wykorzystać
  • Ricardinho Top 8 transferów Lechii ery Andrzeja Kuchara. Teraz będą lepsze?

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa