Kibice Lechii przerwali mecz w Poznaniu. Będą kary [WIDEO]

Choć piłkarze Lechii Gdańsk nie zdołali zdobyć punktów w spotkaniu z Lechem w Poznaniu, głośno zrobiło się o kibicach biało-zielonych, którzy na trybunie gości urządzili sobie ?racowisko?. W wyniku zadymienia obiektu sędzia musiał na kilka minut przerwać spotkanie.


Obserwuj autora na Twitterze - @ka_suchecki

Około 80. minuty spotkania 27. kolejki pomiędzy Lechią i Lechem (2:1 dla gospodarzy - relacja TUTAJ) na wypełnionej po brzegi trybunie gości odpalono race oraz petardy hukowe. Dla wielu "racowisko" prezentowało się okazale, jednak z powodu dymu sędzia Tomasz Musiał zmuszony był przerwać na kilka minut spotkanie (później doliczył 5 dodatkowych minut do meczu). Dodatkowo niektórzy kibice z Gdańska nie popisali się i kilka rac rzucili w sektor zajmowany przez kibiców Kolejorza (wideo poniżej).



Z pewnością Lechia nie uniknie kar za swoich fanów. Organizator rozgrywek Esktraklasa S.A. poprzez Komisję Ligi nałoży sankcje finansowe na klub z Gdańska, który podczas zorganizowanych wyjazdów odpowiada za swoich kibiców.

Reakcja Ekstraklasy S.A. po sobotnich wydarzeniach w Poznaniu:

- Jesteśmy przeciwni wszelkim zachowaniom niezgodnym z zasadami obowiązującymi na stadionach ekstraklasy - podkreśla dr Seweryn Dmowski, doradca Zarządu Ekstraklasy S.A. - Mecz jest dla nas świętością i nie ma żadnego usprawiedliwienia dla jego przerwania. W środę odbędzie się posiedzenie Komisji Ligi, na którym zapadną decyzję o karach dyscyplinarnych. Mamy nadzieję, że klub pociągnie do indywidualnej odpowiedzialności bezpośrednich sprawców tych zdarzeń. Jednocześnie należy się liczyć z możliwością orzeczenia wobec kibiców Lechii długoterminowego zakazu wyjazdów. Szczególnie smutny jest dla nas fakt, że ponownie w tym sezonie użyto sektorówki w celu utrudnienia identyfikacji osób popełniających przestępstwo, bo tym jest zgodnie z polskim prawem odpalenie rac podczas imprezy masowej - zaznacza Dmowski.