Sport.pl

W Lechii zapachniało Europą. Moniz dobrym prognostykiem [OPINIA]

Początek roku 2014 jest dla kibiców Lechii Gdańsk mocno emocjonującym czasem. Zmiany właścicielskie, przez długi czas wielka niewiadoma, kto przejmie biało-zielonych, później dominacja na rynku transferowym, a w ostatnim czasie również zmiany na ławce trenerskiej. Michała Probierza zastąpił Holender Ricardo Moniz. Uważam, że nowy szkoleniowiec wpuści do naszej ekstraklasy trochę świeżego, europejskiego powietrza.


W ostatnim tygodniu sporo się wydarzyło. Porażka Lechii z Lechem w Poznaniu oraz w Gdańsku z Jagiellonią, później decyzja o zwolnieniu ze stanowiska Michała Probierza i ostatecznie przedstawienie opinii publicznej nowego trenera Ricardo Moniza.

Jedni ostatnie decyzje zarządu Lechii chwalą, inni już płaczą za "polskim Guardiolą". Ja trenera Probierza oceniać nie chcę. Z pewnością nie podobały mi się jego częste rotacje składem, ale piłkarze szkoleniowca lubili, dało się słyszeć, że był to najlepszy trener, z którym niektórzy kiedykolwiek pracowali. Dla mnie ważniejszy jest nowy sternik biało-zielonych.

Europa

Pierwsze wrażenia ze spotkania z Monizem są pozytywne. Nie wiedziałem, czego spodziewać się po człowieku z takim CV (pracował m.in. w Feyenoordzie Rotterdam, PSV Eindhoven czy HSV Hamburg). Kluby robiły wrażenie. Nazwiska piłkarzy wychodzących spod jego dłuta także - Robin van Persie, Ruud van Nistelrooy czy Arjen Robben. Jednak wszędzie mówiło się, że jest to tylko szkoleniowiec młodzieży, a w dużych klubach raczej asystent i to głównie odpowiadający za technikę zawodników. Jednak gdy Moniz pojawił się na pierwszej konferencji prasowej, ubrany w modną kurtkę z wyeksponowanym kożuchem, poczułem, że właśnie do Gdańska napływa Europa. Co prawda jestem mało obiektywny, bo od zawsze byłem zafascynowany pracą organiczną w holenderskiej piłce, ale ucieszyłem się, gdy wyobraziłem sobie w pełni profesjonalną drużynę. Trzeba niestety przyznać, że wcześniej bywało z tym różnie - od sztabu i piłkarzy zaczynając, a na marketingu i wizerunku klubu w mediach kończąc.

Co prawda wielu Polaków, gdy słyszy zachodni język, od razu uważa, że to musi być świetny specjalista. O tym przekonamy się za kilka miesięcy (choć szkoleniowiec na stworzenie zespołu powinien otrzymać kilka, ale lat). Jednak pierwsze wrażenia są pozytywne. Doceniam nastawienie Moniza, który wyznając zasady metody Wiela Coervera*, chce głównie skupić się na grze ofensywnej, strzelaniu wielu goli. Wie, że to ryzykowne, ale jest to warte dla przyciągnięcia tysięcy kibiców na PGE Arenę. Dodatkowo widać, że wie, z czym się piłka "je". Media traktuje jako nieodłączny element tego sportu, widać, że rozumiał zasady wymagające od niego udziału w konferencji prasowej, otwarty trening również nie był dla niego większym problemem.

Moniz rozgrzewa się intensywniej od piłkarzy

Miałem okazję obejrzeć pierwszy wspólny trening Moniza i piłkarzy Lechii. Uderzyło mnie, gdy nowy szkoleniowiec biało-zielonych zaczął się rozgrzewać przed ćwiczeniami. Okazało się, że jego ćwiczenia są intensywniejsze od tych wykonywanych przez piłkarzy. To już pokazuje, jak zaawansowane będą treningi w Lechii. Obawialiśmy się, czy aby gracze z ekstraklasy poradzą sobie ze stylem pracy Moniza, jednak zaangażowanie, z jakim prowadzi zajęcia, pozwala stwierdzać, że odpowiednio zmotywuje grupę do działania. Kilku piłkarzy Lechii od swoich znajomych, którzy mieli okazję współpracować z Holendrem, usłyszało sporo pochwał pod jego adresem.

Warsztat Moniza chwalą także Jan de Zeeuw oraz Czesław Michniewicz, którzy mieli okazję współpracować z tym szkoleniowcem.

- Jest to człowiek, który niesamowicie poświęca się pracy. Jest w klubie od rana do wieczora. To zdecydowany praktyk i większość ćwiczeń sam pokazuje - mówił mi Michniewicz. Sam Holender jest cenionym specjalistą w Europie. Przymierzany był do prowadzenia takich klubów, jak Hannover 96 czy Feyenoord. Do tych drużyn miał trafić ze względu na swoją świetną pracę z młodzieżą.

Praca z młodzieżą wystarczy na Lechię?

Czy praca nad techniką młodzieży pozwoli Lechii osiągnąć więcej niż pozycja w dolnej części tabeli przeciętnej ligi? Nowi właściciele przyznali, że celem będą czołowe miejsca w T-Mobile Ekstraklasie oraz gra w europejskich pucharach. Kolejnym, o którym już tak otwarcie się nie mówi, to ściąganie do Gdańska młodych i rokujących piłkarzy, by po czasie odsprzedawać ich na zachód, dobrze na tym zarabiając. Podczas gdy pierwsze cele mogą nie zostać szybko zrealizowane, tak ten ostatni, może się udać. Moniz, który przez lata uczył techniki aktualne wielkie gwiazdy światowej piłki, pokazuje, że się na tym zna. Ale czy brak stabilizacji w składzie - liczne transfery - pozwoli stworzyć zespół, który będzie potrafił wygrywać w kraju i Europie? Myślę, że trzeba spróbować. Należy dać szkoleniowcowi oraz właścicielom więcej czasu niż to ma miejsce w naszej tradycji. Powinniśmy skończyć ze zwalnianiem trenerów po dwóch nieudanych meczach. Trenerów, jak ten prawdziwy Guardiola, i piłkarzy, jakich ma Bayern Monachium wielu na świecie nie ma, więc sytuacja, gdy szkoleniowiec po kilku miesiącach pracy potrafi z zespołem osiągnąć mistrzostwo Niemiec w rekordowym czasie raczej nie zdarza się często.

Trener Europejczyk, a klub?

Zaangażowanie się w Lechię podmiotów z Niemiec, Hiszpanii, Portugalii oraz Szwajcarii rozbudziło w wielu sporą nadzieję na wielki klub w Gdańsku. We mnie poniekąd też. Liczę, że za profesjonalizacją na ławce trenerskiej podobna nastąpi również na niwie zarządzania klubem. Od organizacji meczów poczynając, na organizacji akcji marketingowych i dotarciu do klienta-kibica kończąc. Tego sobie i Państwu życzę.

* Metoda Coerver`a koncentruje się na rozwoju indywidualnych umiejętności i rozwoju wiedzy taktycznej poprzez ćwiczenia prowadzone w małych grupach. Główną filozofią metody jest kontrola nad piłką. Coerver opracował wielogodzinne analizy gry największych piłkarzy. Szczególną inspiracją był Brazylijczyk Pele. Coerver doszedł do przekonania, że niesamowite umiejętności nie był po prostu wrodzone, ale mogą być nauczane.

Zgadzasz się z autorem? Napisz swoją opinię na Twitterze - @ka_suchecki



Więcej o:
Komentarze (3)
W Lechii zapachniało Europą. Moniz dobrym prognostykiem [OPINIA]
Zaloguj się
  • zenekciec

    Oceniono 12 razy 10

    Eee.. tam nie w Lechii zapachnalo Europa , tylko w Piascie , bo uni maja Zdzicha Kretaczyne i Zdzichu im obiecal ze najpozniej w przyszlym miesiacu beda grac w Lidze Miszczoof , a potem zalatwi zeby Podolski wrocil do Gliwic .

  • kmieciu900

    Oceniono 27 razy -5

    "Jednak gdy Moniz pojawił się na pierwszej konferencji prasowej, ubrany w modną kurtkę z wyeksponowanym kożuchem, poczułem, że właśnie do Gdańska napływa Europa. "

    Jezeli ciemniejsza karnacja, obcy jezyk i drogie ciuchy potrafia zamacic w glowie jakiemus dziennikarzowi, to sie nie dziwie ze Polska to kraj glabow jezeli chodzi o pilkarskie interesy.

    Trenera nie bede oceniac, trzeba dac mu szanse, moze niezly z niego fachura, ale samo to zdanie ktore zacytowalem wola o pomste do nieba.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX