Latem będzie hit transferowy: Paweł Dawidowicz w Benfice Lizbona!

Piłkarzem Lechii Gdańsk mocno interesowała się Borussia Dortmund, ale do walki o Dawidowicza ostatnio włączyła się także Benfica Lizbona, która według pierwotnych informacji ?Przeglądu Sportowego? miała by zapłacić za Polaka aż 5 mln euro. Wysokość kwoty transferu zdementował na Twitterze Mateusz Borek. - To bzdura. Dawidowicz będzie kosztował 2 mln euro plus dodatki, jeśli będzie grał - napisał dziennikarz Polsatu Sport.


PRZEGLĄD PRASY

Jak poinformował Przegląd Sportowy, Dawidowicz latem stać się ma bohaterem hitowego transferu. 19-latek ma zostać piłkarzem Benfiki, która w ostatnim czasie zaczęła mocno zabiegać o Dawidowicza. Wcześniej piłkarzem Lechii mocno interesowała się Borussia Dortmund (więcej TUTAJ). Jednak to portugalski klub jest bardziej konkretny i chce związać się z Dawidowiczem 5-letnim kontraktem. Duży wpływ na to ma z pewnością współpraca, która w najbliższych dniach ma zostać nawiązana między Benfiką i Lechią. Głównie chodzi o poszerzenie siatki skautingowej. Dodatkowo mówi się, że prezydent klubu z Lizbony jest jednym z udziałowców funduszu, który zainwestował w Lechię.

Jednak podawana pierwotnie kwota 5 mln euro jaką Benfika miałby zapłacić za Dawidowicza okazała się mocno zawyżona, co zresztą przewidziała w rozmowie z trojmiasto.sport.pl osoba zorientowana w transferowych realiach.

- Ta kwota jest niewyobrażalna i raczej nierealna. Dawidowicz jest dobrym i młodym zawodnikiem, ale 5 milionów euro jest sumą mocno zawyżoną. Wygląda to na element współpracy między Portugalczykami i Lechią. Lepsi piłkarze promowani będą w Benfice, pozostali trafiać będą do Gdańska. Wydaje mi się, że ta kwota podawana w mediach będzie swego rodzaju barterem. Lechia będzie filią Benfiki, odda Dawidowicza i to wszystko może wówczas opierać się na takich pieniądzach - tłumaczył nasz rozmówca. Jego słowa potwierdził na Twitterze Borek.

- Dawidowicz nie będzie kosztował 5 mln euro. To bzdura. 2 mln gwarantowane plus bonusy, jeśli bedzie grał - napisał dziennikarz.



Obserwuj autora na Twitterze - @ka_suchecki