Sport.pl

Dariusz Dziekanowski o Monizie: Zrobił na mnie dobre wrażenie. Widać, że chce coś zmienić

Dariusz Dziekanowski bardzo pozytywnie wypowiada się o Ricardo Monizie. Trenera Lechii Gdańsk chwali za światłe podejście do piłki. Jego zdaniem osoba Holendra jest zapowiedzią dobrych czasów w polskiej piłce. - Zrobił na mnie dobre wrażenie. Widać, że chce zmienić styl gry drużyny, ma wizję - uważa były reprezentant Polski.
Moniz prowadził Lechię w zaledwie dwóch meczach (3:1 z Piastem Gliwice i 2:1 z Zagłębiem Lubin), ale już zdołał przekonać do siebie niektórych ekspertów piłkarskich.

- Zmiana na stanowisku trenera gdańskiego klubu na razie wychodzi na dobre piłkarzom i klubowi. Zespół pod wodzą Michała Probierza męczył wszystkich. Poza towarzyskim spotkaniem z Barceloną, nie było powodów do jakichś zachwytów - pisze Dziekanowski w felietonie dla "Przeglądu Sportowego".

A czym konkretnie szkoleniowiec Lechii ujął Dziekanowskiego?

- Trener Ricardo Moniz zrobił na mnie dobre wrażenie. Widać, że chce zmienić styl gry drużyny, ma wizję. Podobała mi się jego wypowiedź z wywiadu udzielonego Przeglądowi Sportowemu. Na pytanie, czy poznał Gdańsk, odpowiedział: "Byłem między innymi na plaży. I gdy spacerowałem brzegiem morza, zadałem sobie pytanie, czy byłbym w tym miejscu, gdyby nie futbol? To on pozwolił mi zwiedzić cały świat. Hamburg, Londyn, Sao Paulo, Nowy Jork, Salzburg. Bez piłki nigdy bym tego wszystkiego nie przeżył. Dlatego jestem jej za to wdzięczny". To przesłanie, które powinni przyswoić piłkarze, bo mam wrażenie, że wielu z nich zachłystuje się już pierwszymi zarobionymi pieniędzmi. Dziwię się tym, którzy zaczynają krytykować Holendra za to, że otwarcie mówi o pewnych sprawach. Natychmiast postrzegane to jest jako moralizowanie. Nie widzę w tym niczego złego, facet jest po prostu wychowany w nieco innej kulturze. Absolutnie nie odbieram tego, że próbuje kogoś pouczać.

Kilka słów były reprezentant Polski poświęcił także Pawłowi Dawidowiczowi, wokół którego było ostatnio dużo szumu związanego z transferem do Portugalii.

- Gdy myślę o Monizie i karierach piłkarzy, od razu nasuwa mi się nazwisko Pawła Dawidowicza. Chłopak wrócił z testów w Benfice Lizbona i przeciwko Zagłębiu Lubin zagrał słabiutko. Przeżycia z Portugalii chyba go lekko sparaliżowały - pisze Dziekanowski. Casus "Hieny" porównuje do epizodu ze swojej kariery.

- Przypomniał mi się mój wyjazd na treningi do Eintrachtu Frankfurt. Spędziłem tam kilka dni, a po powrocie do Legii zagrałem jedno z najsłabszych spotkań w polskiej lidze. Naszym rywalem był GKS Katowice, na trybunach siedział przedstawiciel niemieckiego klubu. Od pierwszych minut z całych sił starałem się pokazać z dobrej strony. Pierwszy kontakt z piłką i od razu próbuję minąć pilnującego mnie zawodnika. Nie udało się - zauważa "Dziekan".

Dawidowiczowi radzi teraz ochłonąć.

- Paweł jest po wielkich przeżyciach. Przydałby mu się ktoś, kto by go lekko ostudził. Być może trener Moniz nie wyczuł, że młody piłkarz może nie być przygotowany do spotkania. Dawidowicz nie powinien się na razie martwić, bo ma obok siebie dobrego nauczyciela - uważa Dziekanowski.

Więcej o:
Komentarze (1)
Dariusz Dziekanowski o Monizie: Zrobił na mnie dobre wrażenie. Widać, że chce coś zmienić
Zaloguj się
  • kradziej134

    Oceniono 20 razy 20

    I tak oto trener Moniz pokazał, jak powinniśmy zmienić "POLSKĄ MYŚL SZKOLENIOWĄ" i w którym kierunku podążać. I prawda tkwi też w tym, że nie powinniśmy już narzekać, ale stworzyć zawodnikom warunki mentalne; zaczynać już od najmłodszych lat, by adepci piłki nożnej wierzyli w swoje umiejętności, wierzyli w osiągnięcie sukcesu w wieku seniorskim!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX