Sport.pl

Sebastian Madera o przyszłości w Lechii: Mój czas dobiega końca. O Legii: Gra lepiej niż jesienią

Sebastian Madera wyleczył drobny uraz i będzie gotowy do gry w sobotnim meczu z Legią Warszawa. - Wygraliśmy z nimi w tym sezonie już dwa razy, ale to nie ma znaczenia. Legia jest silniejsza niż jesienią, gra mądrze, nie na wariata, jak to miała w zwyczaju wcześniej - mówi obrońca biało-zielonych, który po sezonie zamierza rozstać się z gdańskim klubem.


Madery zabrakło w pierwszym meczu grupy mistrzowskiej z Ruchem, ale defensywa Lechii spisała się w Chorzowie bez zarzutu (mecz zakończył się bezbramkowym remisem). Jednak w spotkaniu z Legią środek obrony powinni tworzyć Rafał Janicki i właśnie Madera.

- Chłopakom za mecz z Ruchem należą się oklaski, w końcu po raz pierwszy za trenera Moniza zagraliśmy na zero z tyłu - podkreśla Madera w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Bardzo dobrze spisał się Krzysztof Bąk, a Rafał Janicki z meczu na mecz robi coraz większe postępy i jestem przekonany, że Lechia będzie miała z niego w przyszłości dużo pożytku.

Teraz jednak Lechię czeka dużo trudniejsze zadanie. W sobotę do Gdańska przyjeżdża bowiem mistrz Polski i lider tabeli Legia (początek spotkania na PGE Arenie o godz. 18). Inna sprawa, że biało-zieloni to jedyny zespół, który w tym sezonie, wygrał oba ligowe mecze z "Wojskowymi", a jeśli zwycięży po raz trzeci, dokona bardzo rzadkiego wyczynu.

- Nie mam wątpliwości, że Legia to w tej chwili najlepszy polski zespół - podkreśla Madera. - Ich siłą jest ofensywa, mają z przodu kilku kreatywnych piłkarzy. Jednak przede wszystkim jest to obecnie zespół, który cały czas gra swoje, który spokojnie reaguje na wydarzenie na boisku, nie gra na wariata jak miał to w zwyczaju wcześniej. Ta wyrachowana, mądra gra sprawia, że Legia jest teraz groźniejszym rywalem niż jesienią - zaznacza obrońca Lechii, który przed meczem nie ma jednak drżenia łydek.

- W tych dwóch wygranych meczach nie tylko nie straciliśmy bramki, ale nawet nie pozwoliliśmy Legii na stworzenie jakichś dogodnych sytuacji do jej zdobycia. Jako cały zespół graliśmy w defensywie wręcz wzorowo. Jeśli to powtórzymy możemy wygrać po raz trzeci, choć to będzie zupełnie inny mecz niż te dwa jesienne. Oba zespoły od tego czasu mocno się zmieniły - zauważa Madera.

Wszystko wskazuje na to, że może być to dla niego ostatni w barwach Lechii mecz przeciwko Legii. Po tym sezonie Madera prawdopodobnie pożegna się z gdańskim klubem (z Widzewa przyszedł na początku 2012 roku). Lechia prowadzi bowiem rozmowy z dwoma środkowymi obrońcami, którzy są w orbicie zainteresowań selekcjonera Adama Nawałki - Maciejem Wiluszem (GKS Bełchatów) oraz Piotrem Celebanem (ostatnio rumuński FC Vaslui).

- Mój czas w Gdańsku powoli dobiega końca - przyznaje Madera. - Spędziłem tu bardzo fajne chwile, ale swoją przyszłość chciałbym spokojnie budować w innym miejscu. Wiem, że Lechia ma dalekosiężne plany, ale to nie chodzi o to, że boję się rywalizacji z nowymi zawodnikami. W pewnym momencie każdy piłkarz czuje, że przyszedł czas na zmianę, w tym momencie serce i rozum podpowiadają mi właśnie takie rozwiązanie. Nie mam jeszcze sprecyzowanych planów co do przyszłości, na razie chcę w dobrym stylu pożegnać się z Lechią, z dobrej strony zaprezentować się w tych ostatnich meczach sezonu - podsumowuje obrońca biało-zielonych.

Więcej o:
Skomentuj:
Sebastian Madera o przyszłości w Lechii: Mój czas dobiega końca. O Legii: Gra lepiej niż jesienią
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX