Sport.pl

Krzysztof B±k: Wrócić ze Szczecina z tarcz±, a nie na niej

Lechia Gdańsk w grupie mistrzowskiej nie wygrała jeszcze meczu. Kolejna szansa na zgarnięcie trzech punktów czeka biało-zielonych w sobotę, kiedy to zagraj± w Szczecinie z Pogoni±, która w poprzedniej kolejce została rozgromiona przez Wisłę Kraków. Na niekorzy¶ć gdańszczan działa jednak problem z lini± obrony. Czy do składu wróci Krzysztof B±k?


- Je¶li zdrowie tym razem nie wywinie figla, jak w tamtym tygodniu, to na pewno będę do dyspozycji - mówi trojmiasto.sport.pl Krzysztof B±k. - Jak będzie jednak personalnie wygl±dała defensywa ciężko mi powiedzieć. Jest kilka ewentualno¶ci. Wypadł Rafał Janicki z powodu kartek, Sebastian Madera z innych powodów [obrońca Lechii został zesłany do rezerw - więcej TUTAJ]. Z dobrej strony w poprzednim meczu na tej pozycji pokazał się Paweł Dawidowicz. W pi±tek mamy jeszcze dzień treningowy i wtedy będzie można więcej powiedzieć. Teraz ciężko jednoznacznie rozmawiać o defensywie - przyznaje stoper Lechii.

B±kowi, podobnie jak wielu piłkarzom Lechii, w czerwcu kończy się kontrakt. Czy obrońca biało-zielonych ma szansę pozostać w Gdańsku?

- Biorę wszystkie opcje pod uwagę - pozostanie i odej¶cie. Zobaczymy, co czas przyniesie. Póki co nie zaprz±tam sobie tym głowy. Ważniejsze, żeby zagrać jeszcze kilka spotkań, bo jest to mój najgorszy, je¶li chodzi o występy na boisku, sezon. Najważniejsze, żeby się od¶wieżyć na boiskach ekstraklasy - mówi B±k. - Potem zobaczymy, czy si±dziemy do rozmów, czy nie. Negocjacje odno¶nie mojego obecnego kontraktu też prowadziłem już po wyga¶nięciu ówczesnego. Nie widzę w tym problemu. Oczywi¶cie biorę pod uwagę przeprowadzkę. ¦wiat się nie zawali. Będę musiał ewentualnie przeorganizować swoje życie, ale nie jest to żaden dramat.

Piłkarz Lechii przyznał, że umówił się ze swoim menedżerem, aby ten kontaktował się z nim tylko w razie konkretnych ofert.

- To mój menedżer zajmuje się rozmowami z innymi klubami. Prosiłem go, żeby jak będ± naprawdę konkrety, to niech wtedy się do mnie odzywa. Je¶li będ± jakie¶ przecieki, ale nic pewnego, to lepiej, żeby dalej pracował, a ja będę miał spokojniejsza głowę. Ziarnko niepewno¶ci zasiane daje wiele złego. Nie kombinuję, tylko spokojnie trenuję - mówi zawodnik.

Lechia potrzebuje punktów. W sobotę kolejna okazja do ich zdobycia. W Szczecinie zagraj± z Pogoni±, która w poprzedniej kolejce zdecydowanie przegrała z Wisł± aż 0:5.

- Liczymy, że Pogoń podtrzyma passę z ostatniej kolejki - ¶mieje się B±k. - Będziemy starać się wykorzystać ich słabszy moment i zdobyć pierwsze trzy punkty w grupie mistrzowskiej. Mówi±c już jednak zupełnie poważnie, zawsze wolę do meczów podchodzić spokojnie i bez hurraoptymizmu. Mecz meczowi nierówny. Nie tak dawno Pogoń rozbiła poznański Lech. Wszyscy się zachwycali portowcami, ale karta się odwróciła i to oni znaleĽli się w roli pokrzywdzonego. Często przecież jedna sytuacja zmienia oblicze meczu, więc tutaj nie ma co patrzeć, że nagle Pogoń się kompletnie załamie i położy przed nami na boisku. Znam Wdowczyka [trener Pogoni]. Pracowałem z nim w Polonii i on nie pozwoli sobie na to, aby Pogoń popadła w marazm na dłuższy okres - podsumowuje obrońca Lechii.

Więcej o: