Sport.pl

Lechia zagra z Pogonią, czyli "zrobić coś z niczego"

Lechia Gdańsk zagra z Pogonią Szczecin z poszatkowaną defensywą i kulejącym atakiem. Trener Ricardo Moniz wierzy jednak, że sobotnie spotkanie będzie dla jego drużyny nowym otwarciem


Przed meczem w Szczecinie argumentów przemawiających na korzyć biało-zielonych jest bardzo niewiele.

Lechia w ostatnich trzech spotkaniach ze Śląskiem, Ruchem i Legią zdołała wywalczyć tylko punkt za remis w Chorzowie. Co więcej, w żadnym z tych meczów nie strzeliła gola, choć okazji, zwłaszcza w konfrontacjach z Ruchem i warszawianami, miała sporo.

- To nasz największy problem, że od dłuższego czasu nie możemy zdobyć bramki. Nie zamierzam jednak zmieniać stylu gry na mecz z Pogonią. Musimy wierzyć w naszą filozofię i kontynuować to, co pokazywaliśmy w poprzednich naszych spotkaniach. Mam nadzieję, że tym razem będziemy mieli więcej szczęścia - mówi trojmiasto.sport.pl Moniz.

Ze słów Holendra można wysnuć wniosek, że wielkich roszad w linii ofensywnej Lechii nie będzie, choć Zaur Sadajew nie wykorzystał jeszcze żadnej ze swoich dogodnych sytuacji do zdobycia bramki, a Patryk Tuszyński po raz ostatni do siatki rywali trafił pod koniec marca w starciu z Lechem w Poznaniu. Niewykluczone jednak, że szkoleniowiec biało-zielonych zdecyduje się na zmodyfikowanie linii napadu, dając szansę któremuś z graczy rezerwowych. - Podoba mi się to, jak podczas treningów prezentowali się Piotr Wiśniewski i Przemysław Frankowski, więc mam alternatywę - wyjaśnia Moniz.

Nie mniej kłopotów niż z atakiem trener Lechii ma z zestawieniem formacji defensywnej, szczególnie z parą środkowych obrońców. W Szczecinie na pewno nie zagrają pauzujący za cztery żółte kartki Rafał Janicki oraz Sebastian Madera, który w czwartek został odsunięty od pierwszego zespołu i ma trenować z rezerwami. Choć Moniz nie chce zdradzić, dlaczego podjął taką decyzję, to jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, wcale nie poszło o publiczną deklarację Madery dotyczącą chęci odejścia z klubu po sezonie. Rzeczywistym powodem zesłania Madery do rezerw było ostre spięcie stopera Lechii z jednym z członków sztabu szkoleniowego podczas jednego z treningów. Jednak, jak przekonuje Holender, ze skomponowaniem linii defensywnej na Pogoń nie będzie kłopotów. - Do zdrowia wrócili zarówno Jarosław Bieniuk, jak i Krzysztof Bąk, więc mam na środku obrony pewne pole manewru - przyznaje trener Lechii.

Mimo optymistycznych zapewnień Moniza gdańszczanie w spotkaniu z Pogonią nie są uważani za faworyta. Zespół Dariusza Wdowczyka w ostatnich 10 meczach u siebie nie przegrał ani razu, a w 2014 roku doznał tylko jednej porażki - w poprzedniej kolejce z Wisłą w Krakowie aż 0:5. W dodatku ma w swoim składzie najlepszego strzelca obecnych rozgrywek Marcina Robaka (22 gole w tym sezonie). Czy przeciwko szczecinianom Lechia z poszatkowaną defensywą i kulejącym atakiem będzie w stanie "zrobić coś z niczego" i powalczyć o korzystny rezultat?

- Nie boimy się Robaka i nie boimy się Pogoni jako drużyny. To fantastyczny zespół, który potrafił rozbić Lecha 5:1, ale jak każdy ma swoje słabe punkty, w które postaramy się uderzyć. Jednym z nich może być obrona, kiedy część piłkarzy jest zaangażowana w kontratak. Mam nadzieję, że mecz w Szczecinie po trzech spotkaniach bez wygranej będzie dla nas nowym otwarciem. Nasz dystans do czołówki cały czas daje nam nadzieję na powalczenie o eliminacje do Ligi Europy - podkreśla Moniz.

Początek meczu Pogoń - Lechia w sobotę o godz. 18. Transmisja w Canal+ Sport i Polsat Sport Extra.

Więcej o:
Komentarze (3)
Lechia zagra z Pogonią, czyli "zrobić coś z niczego"
Zaloguj się
  • kris1955

    Oceniono 8 razy -2

    Niech sie ciesza , ze zalapali sie do osemki. To maksimum co mozna bylo osiagnac. Trener tu nic nie zmieni. Potrzebni sa lepsi pilkarze aby oczekiwac lepszych wynikow.

  • turek4224

    Oceniono 8 razy -2

    to jest to co mówiłem, w szerokim komentarzu o zakontraktowanych graczach jako nowym kapitale w gdańskiej Lechii, PRAWDA JEST TAKA ŻE DO LECHII SĄ OD BARDZO DAWNA SPROWADZANI TZW. ZAMIENNIKI: nieskuteczny Czeczen, do ogrywania Jagiełło, mniej lub bardziej chwilowi lub skuteczni na chwile w grze lub golach jak Vranjes i Makuszewski, tabor dodatków, plus rodzimi pomorzanie, JA Z GDAŃSKA ALE SIĘ ŁUDZĘ HOLENDREM, LECHIA WESZŁA NA PRZYMKNIĘTE OKO DO ÓSEMKI, nikomu w niej atrakcji z Cracovii by nie było, PGE ARENA Z LECHIĄ ZASŁUGUJĘ, na grę reprezentantami Polski, jakimś Turkiem, Ukraińcem reprezentującymi swój kraj, i Afrykanami, a tak jest stadion, Lechia jest dumą ale bardzo łatwo po niej pojechać, ostatnio przeczytałem że to pupil polityków co wyjechali rządzić w sejmie, ale pomysłu na rządzenie w Lechii, ja z Gdańska w Lechii, wciąż nie zauważam

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX