Sport.pl

Ricardo Moniz po wygranej z Pogonią: Po pierwszej bramce coś przeskoczyło w naszych głowach

- Gospodarze dobrze zaczęli mecz, ale w momencie zdobycia gola coś przeskoczyło w naszych głowach. Zwycięstwo przyszło w ważnym dla nas momencie - podsumował wygrany przez Lechię Gdańsk mecz z Pogonią Szczecin trener biało-zielonych Ricardo Moniz.


- Pogoń to znakomity przeciwnik, zdobycie trzech punktów w Szczecinie jest fantastycznym osiągnięciem mojego zespołu. Gospodarze bardzo dobrze zaczęli ten mecz, a my mieliśmy sporo szczęścia. Pogoń pokazywała dużo ładnej technicznej gry, na którą nie potrafiliśmy odpowiedzieć. Kluczowym momentem była zmiana Krzysztofa Bąka, który doznał pechowej kontuzji. Do obrony wszedł Jarek Bieniuk, Marcin Pietrowski przeszedł do środka pola i zaczęliśmy odmieniać oblicze spotkania. Przeciwnik posiadał piłkę na naszej połowie, ale mieliśmy dobrych skrzydłowych w osobach Grzelczaka i Makuszewskiego, który strzelił na 1:0. W momencie zdobycia gola coś przeskoczyło w naszych głowach, trafiliśmy na 2:0 i była przerwa - przyznał szkoleniowiec Lechii.

- W drugiej połowie przeciwnik nie złożył broni i miał kilka okazji. Gdyby Pogoń trafiła na 1:2, wszystko mogłoby się w tym meczu jeszcze wydarzyć. Grzelczak i Sadajew też mieli swoje okazje, ale skończyło się 2:0. Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa, te trzy punkty są dla nas bardzo ważne. Zwłaszcza po meczach w Chorzowie i u nas z Legią Warszawa, w których też mogliśmy wygrać. Zwycięstwo przychodzi w ważnym dla nas momencie - zakończył Moniz.

Więcej o: