Paweł Dawidowicz o nowej pozycji. "Wolę grać bardziej z przodu, trzeba trochę czasu, żeby przestawić myślenie"

Paweł Dawidowicz w barwach Lechii Gdańsk

Paweł Dawidowicz w barwach Lechii Gdańsk (Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta)

Paweł Dawidowicz przez cały sezon zasadniczy występował na pozycji defensywnego pomocnika, jednak trudna sytuacja ze środkowymi obrońcami sprawiła, że od meczu z Legią musi grać jako stoper. Podobnie będzie w piątkowym spotkaniu z Lechem Poznań (PGE Arena, godz. 20.30). - Wolę grać bardziej z przodu, ale do każdej pozycji można się przyzwyczaić - mówi młody piłkarz biało-zielonych.


W meczu z Legią Dawidowicz spisał się słabo, on sam był bardzo niezadowolony ze swojej postawy. Dużo lepiej było w spotkaniu z Pogonią, który zaczął jako defensywny pomocnik, ale już po kilkunastu minutach został przesunięty na środek obrony.

- Dla mnie w tej chwili najważniejsze jest, żeby grać [na początku kadencji trenera Ricardo Moniza Dawidowicz był tylko rezerwowym]. Do każdej pozycji można się przyzwyczaić, nie mam z tym problemu. Chociaż potrzeba trochę czasu, żeby przestawić myślenie, a przede wszystkim dobrze wchodzić w mecz, co nie zawsze mi się udawało. Ja sam wolę grać bardziej z przodu, ale skoro jest taka potrzeba, mogę grać na stoperze. W Szczecinie miałem dobre przetarcie z Marcinem Robakiem, to naprawdę silny zawodnik. Ale raczej mieliśmy go z Jarkiem Bieniukiem pod kontrolą, chyba tylko raz udało mu się wywalczyć pozycję strzelecką - podkreśla Dawidowicz.

W meczu z Lechem jego partnerem na środku obrony będzie Rafał Janicki, który wraca po kartkowej pauzie. Kontuzjowany jest Krzysztof Bąk, a za kartki będzie z kolei pauzował Bieniuk.

- Jarek zagrał supermecz w Szczecinie, ale "Kazek" [Janicki] też złapał formę, w jakiej dawno go nie widziałem. Właściwie to chyba nigdy [śmiech]. Mam nadzieję, że znów zagramy na zero z tyłu i pokonamy Lecha - zaznacza Dawidowicz.

"Kolejorz" w tym sezonie nie leży Lechii. W pierwszym meczu w Gdańsku wygrał aż 4:1, w Poznaniu 2:1. Szczególnie ten pierwszy mecz był w wykonaniu biało-zielonych fatalny.

- Można powiedzieć że pierwsza połowa była pod naszą kontrolą, prowadziliśmy 1:0. Potem popełniliśmy jeden błąd w obronie i troszkę się wszystko posypało. Oni mają bardzo mocne i szybkie boki, trzeba będzie bardzo uważać na ich skrzydłowych. Widziałem bramki Gergo Lovrencsicsa z meczu z Górnikiem, szczególnie ta druga była fajna. Mam nadzieję, że w meczu z nami taki strzał mu nie wyjdzie - mówi Dawidowicz.

19-letni piłkarz Lechii ma również nadzieję, że w jego zespole na dobre odblokował się Zaur Sadajew. - Myślę, że po golu z Pogonią będzie mu łatwiej. Każdy piłkarz, żeby zaaklimatyzować się w nowym środowisku, potrzebuje trochę czasu, myślę, że teraz odpali na dobre. Rywalizuję z nim na treningach i naprawdę nie jest łatwo, jest bardzo silny, zwinny. Taki napastnik w stylu Robaka [w tym sezonie 22 goli] - podsumowuje Dawidowicz.

Zobacz także
  • Adam Dźwigała do Lechii za 800 tys. euro?
  • Mateusz Bąk podczas sesji Rady Miasta Mateusz Bąk: Nie patrzę na decyzje Komisji Licencyjnej, walczymy o 3. miejsce
  • Maciej Makuszewski Maciej Makuszewski: Chcę zostać w Lechii, ale piłeczka leży po stronie klubów
Skomentuj:
Paweł Dawidowicz o nowej pozycji. "Wolę grać bardziej z przodu, trzeba trochę czasu, żeby przestawić myślenie"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

LOTTO Ekstraklasa 2018/19

lp. Drużyna M Pkt Br. Zw. R Por.
1 Piast Gliwice 37 72 57-33 21 9 7
2 Legia Warszawa 37 68 55-38 20 8 9
3 Lechia Gdańsk 37 67 54-38 19 10 8
4 Cracovia Kraków 37 57 45-43 17 6 14
5 Jagiellonia Białystok 37 57 55-52 16 9 12
6 Zagłębie Lubin 37 53 57-48 15 8 14
7 Pogoń Szczecin 37 52 57-54 14 10 13
8 Lech Poznań 37 52 49-48 15 7 15
9 Wisła Kraków 37 49 67-63 14 7 16
10 Korona Kielce 37 47 42-54 12 11 14
11 Górnik Zabrze 37 46 48-53 12 10 15
12 Śląsk Wrocław 37 44 49-45 12 8 17
13 Arka Gdynia 37 42 49-51 10 12 15
14 Wisła Płock 37 41 50-58 10 11 16
15 Miedź Legnica 37 40 40-65 10 10 17
16 Zagłębie Sosnowiec 37 29 49-80 7 8 22

  • Grupa mistrzowska
  • Grupa spadkowa