Sport.pl

Paweł Dawidowicz: Stoper musi tak grać w dzisiejszym futbolu

Paweł Dawidowicz po lekkim spadku formy, znów zachwyca swoją grą i pewnością na boisku. Młody piłkarz z konieczności musiał zagrać na pozycji środkowego obrońcy, z zadania którego wywiązał się znakomicie, a jego piłki otwierające powodowały głośny aplauz publiczności. - W dzisiejszym futbolu stoper musi dobrze wprowadzać piłki do gry - mówi trojmiasto.sport.pl Paweł Dawidowicz.
Lechia Gdańsk po bardzo dobrym meczu wygrała z Lechem Poznań 2:1 i jest coraz bliżej miejsca na podium i europejskich pucharów. Biało-zieloni pod wodzą Ricardo Moniza zagrali wyjątkowo otwarty futbol, mimo że "Kolejorz" znany jest z zabójczych kontr.

- Kontry Lecha była naprawdę wyjątkowo ciężkie. Musieliśmy szybko wracać po naszych akcjach ofensywnych i stałych fragmentach i można powiedzieć, że z początku miałem sporo przebieżek, a nawet i sprintów stumetrowych. Później lepiej się do tych sytuacji przygotowywaliśmy - mówi trojmiasto.sport.pl Paweł Dawidowicz. - Cieszymy się, że po meczu jest tyle pozytywnych komentarzy odnośnie naszej gry. Liczymy, że więcej kibiców przyjdzie na PGE Arenę i będziemy mogli grać dla kompletu widzów.

Choć to Lechia w tym meczu zawsze wychodziła na prowadzenie, to Lech bliski był strzelenia kolejnych goli. M.in. po strzela Łukasza Teodorczyka piłka szczęśliwie nie wpadła do bramki dwukrotnie odbijając się od słupków bramki Mateusza Bąka.

- Oczywiście te słupki po strzale Teodorczyka przyniosły nam szczęście, ale przecież mieliśmy swoje sytuacje. Myślę, że gdyby coś Lechowi wpadło, to my byśmy i tak strzelili kolejną bramkę. Wydaje mi się, że kontrolowaliśmy to spotkanie, choć drugą połowę ocenię na remis - dodaje Dawidowicz.

Dawidowicz rozegrał bardzo dobre spotkanie na pozycji środkowego obrońcy, czym w naszych pomeczowych ocenach zasłużył sobie na notę 4,5 (więcej TUTAJ). Młody zawodnik popisał się m.in. kilkoma świetnymi podaniami otwierającymi.

- W dzisiejszym futbolu stoper musi dobrze wprowadzać piłki do gry. Na tym polega dzisiejsza piłka - przyznaje piłkarz, który jeszcze w tym tygodniu ma oficjalnie zostać zawodnikiem Benfiki Lizbona. Czy to właśnie zbliżające się ostateczne rozwiązanie kwestii transferu pozwoliło Dawidowiczowi powrócić do dobrej formy, która kilka kolejek temu mocno zahamowała? - Mam nadzieję, że ta forma wróciła. Czuje się dobrze i to chyba widać na boisku. Teraz jednak najważniejsze jest, aby Lechia wskoczyła na podium tabeli - kończy młody piłkarz.

Więcej o: