Sport.pl

Ricardo Moniz: Z Zawiszą będzie trudniej niż z Legią i Lechem

- Czeka nas w niedzielę niezwykle ciężkie spotkanie. Podejrzewam, że będzie nam zdecydowanie trudniej niż z Legią i Lechem - mówi przed spotkaniem z Zawiszą Bydgoszcz trener Lechii Gdańsk Ricardo Moniz.


- Oglądałem ostatnie mecze Zawiszy i muszę przyznać, że ich linia defensywna może robić wrażenie. W tym spotkaniu będzie nam się trudniej grało niż przeciwko Legii Warszawa czy Lechowi Poznań, bo te drużyny były nastawione ofensywnie, przez co na boisku mieliśmy więcej miejsca. W niedzielę może to wyglądać inaczej - mówi Moniz w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. Dodatkowym utrudnieniem dla Lechii jest fakt, że w Bydgoszczy nie będzie mógł zagrać pauzujący za cztery żółte kartki Zaus Sadajew. Czeczen w ostatnich dwóch spotkaniach strzelił trzy gole i przyczynił się do wygranych biało-zielonych z Pogonią Szczecin i Lechem.

- To osłabienie, bo Zaur wreszcie złapał swój rytm i zaczął strzelać bramki. Wystarczył jeden moment braku dyscypliny, żółta kartka i wypada nam ważne ogniwo. Zamiast Sadajewa w ataku zagra więc Patryk Tuszyński. I to będzie jedyna zmiana w składzie, więcej roszad nie planuję robić - podkreśla Moniz.

W ostatnich tygodniach Tuszyński nie ma jednak dobrej passy. Po raz ostatni do siatki rywala trafił pod koniec marca - w meczu z Lechem w Poznaniu, kiedy trenerem biało-zielonych był jeszcze Michał Probierz.

- To dla napastnika bardzo trudny moment, kiedy przestaje strzelać bramki. Wierzę jednak w Patryka i bardzo na niego liczę w konfrontacji z Zawiszą. Potrzebujemy jego bramek i mam nadzieję, że odzyska swój "flow" z początku rundy wiosennej, kiedy strzelał gola za golem. Teraz dostaje szansę i chciałbym, żeby ją wykorzystał. Mamy przed sobą najważniejszy tydzień w całym sezonie i to najlepszy czas, by Patryk pokazał, że drzemie w nim duży potencjał - zaznacza Moniz.

Lechia do Bydgoszczy jedzie podbudowana dwoma zwycięstwami z rzędu z Pogonią i Lechem, Zawisza zaś z ostatnich sześciu meczów przegrał aż pięć i dopiero w ubiegłej kolejce odniósł zwycięstwo, pokonując Pogoń 2:1.

- Ten fakt nie powinien osłabić naszej czujności, nie możemy być zbyt pewni siebie, bo w meczach, które wygraliśmy, też mieliśmy sporo szczęścia. Gdyby w Szczecinie Dąbrowski w trzeciej minucie nie trafił w słupek, tylko w bramkę, a w spotkaniu z Lechem Teodorczyk nie obił jednym strzałem dwóch słupków, mogło to się skończyć różnie. Między zwycięstwem a porażką jest bardzo cienka linia, więc nie zwracamy uwagi na to, że Zawisza miał fatalną serię pięciu porażek z rzędu. Wiem też, że od dłuższego czasu bydgoski zespół musi radzić sobie bez swoich liderów [Herolda Goulona, Michała Masłowskiego i Bernardo Vsconcelosa], ale to nie umniejsza potencjału tej drużyny. Pod nieobecność tych piłkarzy zmiennicy mają szansę się wykazać i grają bardzo zdeterminowani, poza tym mają bardzo ambitnego trenera, co jest dużym atutem Zawiszy - przyznaje holenderski trener Lechii. - Nasz cel to zdobycie trzech punktów w niedzielę oraz sześciu w meczach z Wisłą Kraków i Górnikiem Zabrze. Musimy wywalczyć komplet punktów, żebyśmy potem nie pluli sobie w brodę, o ile Ruch pogubi punkty, że nie zrobiliśmy wszystkiego, by dostać się do Ligi Europy. To jest nasz cel, jaki postawiliśmy sobie na początku rundy finałowej i konsekwentnie go realizujemy - dodaje Moniz.

Nie da się jednak ukryć, że pod wodzą Moniza Lechia gra lepiej niż w końcówce rundy jesiennej i na początku wiosennej. Jaka jest tajemnica zdecydowanej zwyżki formy niektórych zawodników?

- Piłka nożna to prosta gra. Chodzi w niej o to, by tak ustawić piłkarzy na boisku, by każdy z nich jak najlepiej wykorzystał swoje indywidualne umiejętności, predyspozycje i warunki fizyczne. Każdy z piłkarzy musi umieć wykorzystać swój potencjał w stu procentach, a kiedy tu przychodziłem, tak nie było. Na pewno ta grupa wygląda coraz lepiej pod względem fizycznym, gdyż ciężko pracujemy nad przygotowaniem kondycyjnym i motoryką. To jest jeden z kluczy do poprawy naszej gry w ostatnim okresie - tłumaczy Moniz.

JAK ONI PIĘKNIE PODAJĄ! TOP 11 ASYST PIŁKARZY LECHII W EKSTRAKLASIE


Więcej o: