Sport.pl

Co Ricardo Moniz krzyczał do ochroniarza w Zabrzu?

Choć trener Lechii Gdańsk Ricardo Moniz jest profesjonalistą pełną gębą, to szkoleniowcowi z Holandii puszczają czasami nerwy. Jego gorący temperament dał o sobie znać po meczu z Górnikiem w Zabrzu, kiedy to - chcąc wprowadzić do szatni Lechii swojego przyjaciela - Moniz spiął się z jednym z ochroniarzy.


Udanie zakończył się sezon T-Mobile Ekstraklasy dla gdańskiej Lechii. Biało-zieloni po dobrym meczu zwyciężyli z Górnikiem w Zabrzu 2:0. Po spotkaniu cała drużyna cieszyła się z zajęcia 4. miejsca w tabeli, żegnano się również z piłkarzami, którzy nie przedłużą kontraktów (więcej TUTAJ). Również trenera Moniza nie ominęły emocje związane z największym sukcesem Lechii od 58 lat. Zadowolony z wyniku spotkał na konferencji swojego przyjaciela, którego zaprosił do szatni zespołu. Plany szkoleniowca pokrzyżował jednak jeden z ochroniarzy na stadionie Górnika, który nie pozwolił na wejście z nieupoważnioną osobą. Moniz nie wytrzymał i miał nie szczędzić cierpkich słów pracownikowi służby porządkowej, który dodatkowo nie znał języka angielskiego i nie rozumiał początkowych tłumaczeń szkoleniowca.

- F...k you! F...k off! This is my friend! - miał przeklinać Moniz.

Jak przekazał nam Maciej Blaut ze slask.sport.pl, ostatecznie szkoleniowiec postawił na swoim i wprowadził przyjaciela do szatni. Gdy Moniz ochłonął, przeprosił także ochroniarza za swoje zachowanie.



TOP 7 PIŁKARZY, KTÓRZY PO ZAKOŃCZENIU KARIERY PRACOWALI W LECHII


Więcej o:
Komentarze (14)
Co Ricardo Moniz krzyczał do ochroniarza w Zabrzu?
Zaloguj się
  • maszar

    Oceniono 98 razy 52

    bezczelny ochroniarz - dyskryminuje związek partnerski trenera z "przyjacielem "...

  • 1tafer

    Oceniono 43 razy 19

    holenderski bóg zstąpił na śląską ziemię....

  • dexter1970

    Oceniono 24 razy 14

    Ma chłop jaja i tyle.
    Nie będą mu tu jakieś kmioty podskakiwać.

  • kriskris22

    Oceniono 70 razy 10

    Wyszla sloma z butow. Europejczyk pelna geba!

  • fan.ortografii

    Oceniono 76 razy 6

    Kawał bydlaka z tego Moniza. Po angielsku potrafi głównie "what's your f**king problem", a głównym argumentem za wpuszczeniem "przyjaciela" jest to, że przyjechał z Budapesztu. WTF???

  • zostawciemniewspokoju

    Oceniono 17 razy 3

    Cham zawsze chamem zostanie. Może by mu ktoś wytłumaczył co wolno, a co nie, oraz co wypada a co nie. Jakaś reakcja władz klubu?

  • zenek1287

    Oceniono 43 razy 3

    @1aniolg
    Póki co słoma wychodzi butow tylko Tobie. Ochroniarz tam był bo taka jest jego praca. Jest zakaz wprowadzania ludzi nie związanych z meczem sportowo bądź medialnie. Lamusy d u p a cicho. Pozdro buraczany o b w i e s i u

  • mp102

    Oceniono 53 razy 3

    haha Zabrze i nie może dziwić nic, kto tam stoi na ochronie

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX