Kapitan Lechii Mateusz B±k: Na razie w szatni jest strasznie cicho

Mateusz B±k podpisał z Lechi± Gdańsk nowy kontrakt i zostaje w zespole na następny sezon z opcj± przedłużenia na kolejny rok. Teraz czeka go ostra rywalizacja o miejsce w składzie, głównie z Dariuszem Trel±, który przyszedł z Piasta Gliwice.


B±k, który przed poprzednim sezonem wrócił do Lechii po wojażach w kilku klubach polskich i zagranicznych, nie boi się konkurencji. Tym bardziej że dokładnie tak samo było przed rokiem.

- Rywalizacja też była bardzo mocna, kiedy latem zaczynali¶my treningi, było nas pięciu czy sze¶ciu chłopaków - przypomina kapitan Lechii. - Był Sebek Małkowski z epizodem w reprezentacji Polski, był Bartek Kaniecki, zdolny Kacper Rosa. Teraz dochodzi Darek Trela i młody chłopak z Bełchatowa. Cóż, będziemy pracować, będziemy sobie kopać, rzucać, zobaczymy, co z tego wyniknie - mówi B±k.

Ta praca odbywać się będzie już pod okiem nowego trenera od bramkarzy Rafała Skórskiego, który przechodzi do Lechii z Cracovii.

- Najpierw chcę podziękować w imieniu całego zespołu Krzysztofowi Słabikowi, który wykonał naprawdę dobr± robotę. Teraz jest nowy szkoleniowiec, dostosujemy się do jego metod treningowych, wierzymy, że każdemu z nas pozwoli to złapać wysok± formę, a także podnosić umiejętno¶ci w poszczególnych elementach - podkre¶la bramkarz Lechii.

B±k w sumie spędził w Lechii niemal 10 sezonów, ale tak wielkich zmian w zespole, jakie dokonuj± się obecnie, jeszcze nie do¶wiadczył.

- W szatni jest na razie strasznie cicho, wielu chłopaków się nie zna albo władaj± innymi językami. Cóż, jest tak a nie inaczej, szkoda, że nie ma z nami wielu chłopaków, którzy byli w poprzednim sezonie, ale piłka nie znosi sentymentów. Przybijamy sobie pi±tki na pożegnanie, wierzymy, że poza Lechi± będ± sobie dobrze radzić. Co do nowych piłkarzy, to powoli się dotrzemy, poznamy. Najważniejsza nie jest przyjaĽń w szatni, ale szacunek i wiara w umiejętno¶ci kolegi, który stoi obok - zaznacza bramkarz Lechii, który z racji gry w przeszło¶ci w portugalskim Maritimo może mieć ułatwiony kontakt z nowym szkoleniowcem Joaquimem Machado.

- Portugalski w swoich podstawach nie różni się znacznie od hiszpańskiego, dlatego podczas podróży po¶lubnej na Kubie próbowałem sobie pomóc tym językiem, co¶ tam jeszcze zostało. Jeżeli będzie taka potrzeba, to mogę pomóc trenerowi w kontakcie z zespołem - podsumowuje B±k.

NAJWIĘKSZE SĘDZIOWSKIE POMYŁKI NA NIEKORZY¦Ć LECHII [WIDEO]


Więcej o: