Dariusz Trela: Mateusz Bąk to mocny punkt zespołu. Wiem, że rywalizacja będzie ostra

Nowym bramkarzem Lechii będzie od nowego sezonu Dariusz Trela, który przyszedł z Piasta Gliwice. O miejsce w pierwszym składzie czeka go rywalizacja przede wszystkim z Mateuszem Bąkiem. - Zanim podpisałem kontrakt z Lechią, zdawałem sobie z tego sprawę, wiem, kim jest w Gdańsku Mateusz - podkreśla Trela.


24-letni Trela uważa, że taka sytuacja może tylko pomóc wszystkim bramkarzom Lechii. Nie należy bowiem zapominać, że za ich plecami czają się młodzi - Kacper Rosa i pozyskany z GKS-u Bełchatów Damian Podleśny.

- Zanim podpisałem kontrakt z Lechią, wiedziałem, że czeka mnie tu ostra rywalizacja. Wiem też, kim jest w Gdańsku Mateusz, jakim szacunkiem cieszy się wśród kibiców - podkreśla Trela. - Na pewno ostatnie tygodnie pokazały, że jest on bardzo mocnym punktem zespołu. Jego interwencje znacznie przyczyniły się do tego, że Lechia najpierw weszła do ósemki, a potem wywalczyła wysokie miejsce. Ale ja w końcówce sezonu też wróciłem do bramki Piasta [kiedy ogłosił rozstanie z klubem, został na kilka kolejek odstawiony od składu] i jestem gotowy do walki o miejsce w składzie. Ta cała sytuacja może tylko pozytywie wpłynąć na naszą formę - przekonuje Trela, którego nie przeraża fakt, że celem Lechii na nowy sezon ma być walka o podium ekstraklasy.

- Obecne ruchy transferowe pokazują, że Lechia będzie się bardzo liczyć w walce o najwyższe miejsca, a celem po prostu musi być co najmniej awans do europejskich pucharów. Mam tylko nadzieję, że ja również się do tego przyczynię - podkreśla nowy bramkarz biało-zielonych.

TOP 7 PIŁKARZY, KTÓRZY PO ZAKOŃCZENIU KARIERY PRACOWALI W LECHII