Lechia wygrała pierwszy przedsezonowy sparing

W pierwszym meczu pod wodzą nowego trenera Joaquima Machado piłkarze Lechii pokonali na PGE Arenie Olimpię Grudziądz 1:0. Jedyną bramkę spotkania zdobył z rzutu karnego Stojan Vranjes.


Lechia wystąpiła w tym meczu bez kilku zawodników, którzy dostali wolne. Nie zagrali zawodnicy z nowego zaciągu: Dariusz Trela, Daniel Łukasik, Adłan Kacajew, Diogo Ribeiro oraz Bartłomiej Pawłowski, który do końca czerwca nie może trenować i tym samym grać w sparingach (nie dostał pozwolenia od poprzedniego klubu Malagi, której formalnie jest zawodnikiem). Ponadto w składzie biało-zielonych zabrakło Zaura Sadajewa, Macieja Makuszewski oraz kontuzjowanego Mateusza Bąka.

W spotkaniu wystąpił za to testowany Piotr Polczak, pięciokrotny reprezentant Polski, który ostatnie lata spędził w Rosji (Terek Grozny oraz Wołga Niżny Nowogród), a wcześniej grał m.in. w GKS Katowice i Cracovii. Jednak na podstawie 45 minut rozegranych w sparingu z niezbyt silnym rywalem, na dodatek toczonym w ślamazarnym tempie, nie sposób ocenić obecnej formy tego piłkarza.

O samym meczu trudno cokolwiek napisać. Typowy letni sparing, w którym przez większość czasu na boisku nie działo się nic ciekawego, a piłkarze obu zespołów grali na mocno zaciągniętym hamulcu. W pierwszej połowie najaktywniejszy w zespole Lechii był Danijel Aleksić, który już w pierwszych sekundach mógł zdobyć gola strzałem głową po centrze Piotra Grzelczaka, ale nie trafił w bramkę. Z kolei w 16. min Serb wywalczył rzut karny, który na bramkę zamienił Vranjes. Poza tym Lechia wielkiego zagrożenia pod bramką Olimpii nie stwarzała. Goście najlepszą sytuację mieli po błędzie Pawła Stolarskiego, który w 33. min, będąc na swojej połowie, podał wprost pod nogi Adama Cieślińskiego. Ten przekazał piłkę byłemu piłkarzowi Lechii Marcinowi Kaczmarkowi, ale jego słaby strzał pewnie obronił pozyskany z GKS Bełchatów Damian Podleśny. Oprócz Kaczmarka ze starych znajomych zagrali na PGE Arenie Maciej Rogalski oraz Maciej Kowalczyk, nie można również oczywiście zapomnieć o trenerze Olimpii Dariuszu Kubickim.

Po przerwie szkoleniowiec Lechii wymienił niemal całą jedenastkę, na boisku został tylko Grzelczak. To był praktycznie zespół młodzieżowy uzupełniony wspomnianym Grzelczakiem oraz Arielem Borysiukiem. Spotkanie pechowo zakończyło się dla Kacpra Łazaja, który po kwadransie musiał zejść z powodu kontuzji.

W drugiej połowie mecz dalej toczył się w leniwym tempie. Najlepszą sytuację na podwyższenie wyniku miał Przemysław Frankowski, który przestrzelił po podaniu Grzelczaka. Swoje szanse, głównie po stałych fragmentach gry, miała też Olimpia, ale nieźle bronił Kacper Rosa. Tuż przed końcem czerwoną kartkę za faul na wychodzącym na czystą pozycję rywalu dostał jeszcze Przemysław Kamiński, ale wynik już do końca nie uległ zmianie.

W poniedziałek piłkarze Lechii udadzą się na obóz do Grodziska Wlkp., gdzie rozegrają trzy sparingi: z Lechem Poznań (2 lipca), Wartą Poznań (3 lipca) oraz Górnikiem Zabrze (5 lipca). Przed sezonem zmierzą się jeszcze z Apoelem Nikozja (9 lipca, Chojnice) oraz Panathinaikosem Ateny (12 lipca, Gdańsk).

Lechia Gdańsk - Olimpia Grudziądz 1:0 (1:0)

Bramka: Vranjes (16. karny),

Lechia - I połowa: Podleśny - Stolarski, Polczak Ż, Janicki, Leković - Frankowski, Pietrowski, Vranjes, Wiśniewski, Grzelczak - Aleksić. II połowa: Rosa - Powszuk, Zyska, Kamiński, Garbacik - Grzelczak (69. Stolarski), Borysiuk Ż, Kopka, Dźwigała, Łazaj (60. Frankowski, 83. Pietrowski) - Buksa.

JAK ONI PIĘKNIE PODAJĄ! TOP 11 ASYST PIŁKARZY LECHII W EKSTRAKLASIE