Maciej Szczęsny: Sadajew to klient, który powinien mieć jedną piłkę tylko dla siebie. Jak mu żre, to OK, ale jak nie żre...

- Sadajew to facet, który bardzo niechętnie rozstaje się z piłką. Najchętniej wziąłby ?balonik? pod pachę i poszedł do domu, a dla pozostałych 21 zawodników trzeba by było rzucić drugą piłkę, żeby mieli się czym bawić - mówi o napastniku Lechii były bramkarz m.in. Widzewa Łódź, Legii Warszawy oraz reprezentacji Polski Maciej Szczęsny.


Szczęsny, a także menedżer piłkarski Mariusz Piekarski i dziennikarz "Weszło" Krzysztof Stanowski wypowiedzieli się o postawie Lechii w spotkaniu z Jagiellonią w magazynie portalu ekstraklasa.tv. Rozmawiali m.in. o tym, czy gdański klub zbyt pochopnie nie pozbyła się Patryka Tuszyńskiego, czy Piotr Wiśniewski rozegrał dobry czy słaby mecz, którzy piłkarze Lechii wyróżnili się w Białymstoku, jaki był cel tak szybkiej zmiany Bartłomieja Pawłowskiego oraz "niemieckim występie" trenera Jagiellonii Michała Probierza na pomeczowej konferencji. Całą dyskusję można zobaczyć TUTAJ.

LECHIA ROŚNIE W SIŁĘ. POZYSKAŁA 13 NOWYCH PIŁKARZY