Sport.pl

Odpuśćcie plażę. Kościół? Przed południem. W niedzielę wszyscy na (nową) Lechię!

Odpuśćcie plażę, do kościoła idźcie przed południem, a z przyjaciółmi spotkajcie się dopiero na kolacji. Albo na stadionie. W niedzielę bądźcie na PGE Arenie, aby przekonać się, czy nowa Lechia to rzeczywiście projekt, który ma szansę zostać dumą Gdańska - pisze Grzegorz Kubicki z trojmiasto.sport.pl.
34444 na Cracovii, 24997 na Lechu, 24276 na Górniku - to rekordowe jak dotąd frekwencje na meczach Lechii, odkąd przeniosła się na PGE Arenę. W niedzielę czas namieszać w pierwszej trójce.

Nowa Lechia to projekt obiecujący, dający nadzieję na tak wyczekiwany w Gdańsku sukces, włączenie się do walki nawet o mistrzostwo Polski i grę w europejskich pucharach. Jednocześnie to pomysł obarczony ryzykiem - oparty na dużych pieniądzach nowych właścicieli, kilkunastu piłkarzach ściągniętych naraz z całej Europy, projekt, w którym coraz mniej miejsca jest dla zawodników od lat związanych z Lechią, Gdańskiem i regionem. Ale teraz nie jest czas na strach i zamartwianie się. To czas nadziei, że doczekaliśmy się w końcu drużyny, o której będzie mówiła cała Polska.

Duma miasta

W niedzielę o godz. 15.30 Lechia podejmie na PGE Arenie Lecha Poznań i choć to dopiero czwarty mecz długiego sezonu, to właśnie to spotkanie będzie pierwszym papierkiem lakmusowym dla drużyny z Gdańska. Czy już teraz jest w stanie postraszyć mocarzy ligi, czy ma szansę namieszać w czołówce, czy skończyły się czasy, kiedy do meczów z Legią czy Lechem piłkarze z Gdańska przystępowali na klęczkach? Fakt, w trzech pierwszych meczach Lechia nie zachwyciła, a momentami nawet się męczyła, ale liczę, że to właśnie teraz - w starciu z najsilniejszym jak dotąd rywalem, wzniesie się na wyżyny umiejętności. Że to dopiero w hitowym meczu z Lechem zobaczymy prawdziwy obraz nowej i silnej Lechii.

Dlatego w niedzielę odpuśćcie plażę, do kościoła idźcie przed południem, a z przyjaciółmi spotkajcie się dopiero na kolacji. Albo na stadionie. Zabierzcie dzieci, znajomych, rodzinę i bądźcie tego dnia na PGE Arenie, aby na własne oczy przekonać się, czy oto w Gdańsku rzeczywiście rodzi się nowa potęga polskiej piłki, czy nowa Lechia to projekt, który ma szansę zostać dumą miasta. A jeśli w Trójmieście jesteście tylko na wczasach, i na co dzień nie kibicujecie Lechii, to i tak przyjdźcie - zobaczyć nasz piękny stadion, który przy każdej wizycie musi robić wrażenie; polecam!

Silna Lechia nie jest bowiem dla nowych właścicieli, coraz lepszych piłkarzy czy menedżerów zarabiających krocie przy kolejnych transferach. Ona powstaje dla kibiców, którzy byli z nią i w trudnych, i pięknych momentach, powstaje dla tysięcy gdańszczan, dla których mecze na PGE Arenie powinny być formą rozrywki, spędzania czasu z rodziną, a przy okazji niezapomnianych emocji.

Śrubowanie frekwencji

Kiedy na pierwszy mecz nowej Lechii na PGE Arenie - z Podbeskidziem, przyszło 14641 widzów, byłem rozczarowany. Liczyłem na minimum 20 tys. kibiców, którzy będą chcieli zobaczyć, jak prezentuje się wzmocniona latem drużyna w pierwszym u siebie meczu na serio. Mojego rozczarowania nie zmienił nawet fakt, że w tej kolejce to i tak była zdecydowanie najlepsza frekwencja w całej lidze, a na żaden inny stadion nie przyszło wtedy więcej niż 8,3 tys. ludzi. Bo to żadna sztuka porównywać się ze słabymi. Sztuką jest śrubowanie frekwencji, bicie rekordów i stworzenie atmosfery, której pozazdroszczą nam stadiony w całej Polsce. Właśnie tak musi być w niedzielę na Lechu. Musimy udowodnić, że w liczącym blisko pół miliona ludzi mieście (plus okoliczne miejscowości) mniej więcej co dwa tygodnie znajdzie się grupa 30 tys. osób, która przyjdzie na stadion dopingować SWOJĄ drużynę. I to nie tylko w hitowym spotkaniu z Lechem, ale zawsze.

Lechia, choć nie zachwyca, ma najlepszy start sezonu od momentu powrotu do ekstraklasy (od 2008 r). A uwzględniając jeszcze poprzedni sezon, jest niepokonana od ośmiu spotkań. To wszystko, mimo stylu do poprawy, musi napawać optymizmem i wiarą, że w Gdańsku rodzi się coś fajnego. Rodzi się na oczach tysięcy kibiców zapełniających regularnie trybuny PGE Areny.

Komentarze (3)
Odpuśćcie plażę. Kościół? Przed południem. W niedzielę wszyscy na (nową) Lechię!
Zaloguj się
  • 1aniolg

    Oceniono 45 razy 27

    Amen!

  • pneumatyka

    Oceniono 65 razy -43

    Tylko niech co niektórzy nie doznają zbiorowego orgazmu !!!
    Wszyscy na Lecha !!!

  • bosmangdynia

    Oceniono 68 razy -44

    Nowa Lechia ma tyle wspólnego z Polską że gra w polskiej lidze. Już nie ma polskiej ,starej Lechii. Jest dziwny twór którego właścicielem jest Niemiec,i inni potentaci finansowi. Polskich pracowników /dyr.,trenerzy/wyrzuca się na bruk. Że grają polacy nie zmienia to niczego .Za granicą też grają .Są po prostu najemnikami. Sorry ale to już nie jest stara Lechia ze swoimi tradycjami ,rdzennymi piłkarzami - to już klub którego właścicielem jest niemiec a polak u niego tylko pracuje.Polska została tylko nazwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX