Colak potrzebował 53 minuty na strzelenie pierwszego gola dla Lechii. Ale było pięciu szybszych

Antonio Colak zdobył gola w 53. minucie debiutanckiego meczu w barwach Lechii przeciwko Zawiszy Bydgoszcz. Wśród 21 napastników, którzy przewinęli się przez kadrę biało-zielonych od momentu powrotu do ekstraklasy, było aż pięciu, którzy do siatki trafiali szybciej niż Chorwat. Rekordzistą jest Aleksandr Sazankow, który na pierwszą, i jak się potem okazało ostatnią bramkę, czekał tylko 13 minut.


Colak jest jednym z trzech napastników, którzy zdobyli gola w swoim ekstraklasowym debiucie w Lechii. Pierwszym był Andrzej Rybski, który w sezonie 2008/09 trafił do siatki Ruchu Chorzów (wcześniej strzelał gole dla biało-zielonych w II lidze), drugim Bedi Buval - bramka z Cracovią w sezonie 2010/11.

Jednak najmniej czasu na pokonanie bramkarza rywali - zaledwie 13 minut - potrzebował Sazankow. Białorusin dołączył do zespołu już w trakcie sezonu 2010/11. Zadebiutował w wyjazdowym meczu w Bełchatowie, gdzie pojawił się na boisku w 80. minucie. W kolejnym spotkaniu z Górnikiem Zabrze wszedł na murawę w 76. minucie i już po 180 sekundach zdobył bramkę. Potem jednak Sazankow częściej się leczył niż grał i po niespełna dwóch latach odszedł z Lechii, z mało zaszczytnym mianem jednej z największych pomyłek transferowych w historii.

Także pozostali napastnicy, którzy byli szybsi od Colaka, delikatnie rzecz ujmując, kariery w Lechii nie zrobili. Prawdziwe wejście smoka miał wspomniany Buval (30 minut), który zdobył po golu w każdym z trzech pierwszych meczów (dwa ligowe i jeden w Pucharze Polski), ale potem zaciął się na amen i swojego dorobku strzeleckiego już nie powiększył. Po pierwszej bramce kompletnie zablokował się też Fred Benson (51 minut), natomiast Tomasz Dawidowski (47 minut - nie liczymy okresu gry w Lechii/Olimpii w połowie lat 90.) zdobył jeszcze tylko jedną bramkę. Ciekawe czy Colak przerwie tę fatalną passę i stanie się snajperem z prawdziwego zdarzenia.

Absolutnym anty-rekordzistą, jeśli chodzi o długość polowania na pierwszego gola, jest Ivans Lukjanovs, który przełamał się dopiero po 1107 minutach gry! Jeśli chodzi o ilość meczów, najdłużej czekał Patryk Tuszyński, który trafił do siatki w 19. spotkaniu.

Ile minut potrzebowali napastnicy Lechii na zdobycie pierwszego gola:

Aleksandr Sazankow - 13 minut (sezon 2010/11, z Górnikiem Zabrze - drugi mecz)

Bedi Buval - 30 minut (2010/11, z Cracovią - debiut)

Tomasz Dawidowski - 47 minut (2009/10, z Cracovią - trzeci mecz)

Fred Benson 51 minut (2011/12, Cracovia - drugi mecz)

Antonio Colak - 53 minuty (2014/15, Zawisza Bydgoszcz - debiut)

Andrzej Rybski - 60 minut (2008/09, z Ruchem - debiut)

Jakub Zabłocki - 150 minut (2008/09, z Polonią Warszawa - trzeci mecz)

Maciej Kowalczyk - 189 minut (2008/09, z Cracovią - trzeci mecz)

Adam Duda - 258 minut (2012/13, z Koroną Kielce - dziesiąty mecz)

Paweł Buzała - 273 minuty (2008/09, z Odrą Wodzisław - czwarty mecz)

Grzegorz Rasiak - 351 minut (2012/13, z Podbeskidziem - szósty mecz)

Zaur Sadajew - 412 minut (Pogoń Szczecin, 2013/14 - dziewiąty mecz)

Piotr Grzelczak - 522 minuty (2011/12, z GKS Bełchatów - siódmy mecz)

Patryk Tuszyński - 678 minut (2013/14, z Pogonią Szczecin - dziewiętnasty mecz)

Ivans Lukjanovs - 1107 minut (2009/10, z Arką Gdynia - czternasty mecz)

Piotr Cetnarowicz, Robert Hirsz, Piotr Trafarski, Josip Tadić, Damian Kugiel, Adam Buksa - bez gola

JAK ONI PIĘKNIE PODAJĄ! TOP 11 ASYST PIŁKARZY LECHII W EKSTRAKLASIE


Więcej o: