Maciej Makuszewski: Legia gra na sto procent, my póki co na 30-40

- Obecnie widać, że Legia gra na sto procent swoich możliwości. Jeśli chodzi o nas, to wydaje mi się, że prezentujemy 30-40 procent swoich możliwości. Gdy będziemy już zgrani, każdy będzie wiedział o co chodzi, wtedy będziemy mogli pokazać naprawdę fajną piłkę - mówi przed meczem z Ruchem Chorzów piłkarz Lechii Gdańsk Maciej Makuszewski.


Kacper Suchecki: Przed sezonem zapowiadałeś, że założyłeś sobie pewien cel. Możesz go przypomnieć?

Maciej Makuszewski: Moim prywatnym celem jest zdobyć 10 goli i mieć tyle samo asyst. Póki co idzie to trochę opornie, ale nie jest źle. Strzeliłem już dwie bramki, można także powiedzieć, że mam dwie asysty, choć wolałbym mieć te sytuacje bardziej klarowne i oczywiste. Jest jeszcze sporo spotkań, więc mój cel jest całkiem realny.

Narzekamy na postawę Lechii w ostatnich meczach, fatalnie wypadła pierwsza połowa z Zawiszą Bydgoszcz, jednak biało-zieloni zdobyli już 10 punktów, a to z pewnością nie jest mało.

- Punktowo na pewno nie wygląda to źle. Jeśli chodzi o grę, to mamy różne fragmenty. Raz gramy dobrze drugą połowę, a pierwszą fatalnie. Gdybyśmy 90 minut zagrali na tym naszym optymalnym poziomie, to gra wyglądałaby płynniej i z pewnością przyjemniej dla oka. Rozegranie całego meczu w dobrym stylu z pewnością dałoby nam też więcej pewności siebie.

Lechia zaszalała na rynku transferowym. Nie jest to chyba dla was zbyt komfortowa sytuacja? Znasz imiona wszystkich kolegów?

- Jest sporo nowych chłopaków w zespole, trzeba wszystkie elementy zebrać i wspólnie musimy ten trudny moment przejść. Z pewnością nie jest to komfortowa sytuacja, jednak powoli wszyscy się poznajemy. Swoje imiona już znamy. Dla trenera też nie jest to łatwa sytuacja. Musi znaleźć dla każdego zawodnika odpowiednie miejsce w zespole, musi zrobić drużynę z zawodników, gdzie każdy jest z innej parafii. Każdy by chciał, abyśmy grali jak Legia, jednak nie jest to takie proste. Biorąc grupę przypadkowych przechodniów, też nie zmusi się ich do dyskutowania na jeden wybrany temat. Za chwilę zamknie się okienko, więc będziemy już dokładnie wiedzieć, na czym stoimy. Trener będzie mógł jednorazowo przedstawić swoje założenia, a nie co tydzień powtarzać to samo tylko dlatego, że do zespołu dołączyła grupka kolejnych piłkarzy.

Wspomniałeś o Legii. Dużo wam brakuje do mistrza kraju?

- Obecnie widać, że Legia gra na sto procent swoich możliwości. Jeśli chodzi o nas, to wydaje mi się, że prezentujemy 30-40 procent swoich możliwości. Gdy będziemy już zgrani, każdy będzie wiedział o co chodzi, wtedy będziemy mogli pokazać naprawdę fajną piłkę.

Przed wami mecz z Ruchem Chorzów, którego piłkarze w niedzielę będą mogli być zmęczeni meczem w europejskich pucharach i dalekim wyjazdem do Kijowa.

- Wszyscy nas stawiają przed tym spotkaniem w roli faworyta, ale tak będzie przy niemal każdym meczu obecnego sezonu. Ruch to bardzo solidna drużyna z doświadczonymi piłkarzami. Nie trzeba przedstawiać Łukasza Surmy. To jest drużyna z charakterem, którą ciężko pokonać. Często też sami pomagają szczęściu. Dlatego mocno przygotowujemy się do tego spotkania, jest ono też o tyle ważne, że po nim rozpocznie się przerwa reprezentacyjna. Trzeba to spotkanie wygrać, aby mieć spokojne dwa tygodnie na zgrywanie się i tworzenie zespołu. Ruch będzie miał w nogach trochę gry i podróż do Kijowa. Nie jest to dla nich komfortowe, jednak to my musimy narzucić swój styl gry. My mamy wygrać, a nie oni przegrać.

HANZA CUP

Przyjdź 5 września na mecz towarzyski Lechia Gdańsk - Hamburger SV w ramach turnieju Hanza Cup. Bilety do zdobycia na stronie ebilet.pl