Początek wojny w Lechii? Dariusz Krawczyk: Zarząd klubu nie wyraża zgody na kandydaturę Hajty

Tomasz Hajto miał zostać w czwartek nowym trenerem Lechii Gdańsk, a w piątek poprowadzić pierwszy trening z zespołem. Jednak veto postawił zarząd klubu. - Nie wyrażamy zgody na tę kandydaturę. Dalsze forowanie Hajty przez większościowych udziałowców może spowodować poważny kryzys - mówi nam prezes klubu Dariusz Krawczyk.


W niedzielę z funkcji trenera Lechii zwolniony został Portugalczyk Joaquim Machado. Wówczas nikt nie przypuszczał chyba, że ta decyzja może rozpętać w klubie prawdziwą burzę. Przez kilka dni szukano nowego trenera, co było o tyle utrudnione, że w klubie jest kilka ośrodków decyzyjnych. Wśród kandydatów przewinęło się kilkanaście nazwisk, m.in. Waldemar Fornalik, Dariusz Kubicki, Tomasz Wałdoch, Niemcy Thorsten Fink oraz Uwe Rapolder, a nawet Ricardo Moniz, który dopiero co (w czerwcu) rozstał się z Lechią. Ostatecznie jednak właściciele klubu zdecydowali się na Tomasza Hajtę, z którym w Niemczech warunki kontraktu negocjowali prokurent klubu Adam Mandziara oraz jeden z udziałowców, menedżer Roger Wittmann.

Umowa była już niemal gotowa do podpisu, do dogrania pozostawały już tylko drobne szczegóły. W piątek Hajto miał poprowadzić pierwszy trening z przebywającymi na południu Polski piłkarzami Lechii (w środę skompromitowali się oni w meczu Pucharu Polski w Stalowej Woli, gdzie przegrali z II-ligową Stalą, a w niedzielę zmierzą się w Zabrzu z Górnikiem).

O kandydaturze Tomasza Hajty pisaliśmy jako pierwsi! Sprawdź: Hajto w Lechii? Czytelnicy trojmiasto.sport.pl mówią "nie"

Jednak w tym momencie veto postawił zarząd klubu. - Nie ma naszej zgody na kandydaturę Tomasza Hajty. Jego dalsze forowanie może spowodować poważny kryzys w klubie. Aby Hajto został trenerem, najpierw musiał by zostać odwołany zarząd - powiedział trojmiasto.sport.pl prezes Krawczyk.

Cała ta sytuacja może oznaczać początek wojny w klubie. Krawczyk jest przedstawicielem akcjonariuszy mniejszościowych (43 procent głosów na walnym zgromadzeniu), czyli de facto kibiców Lechii. Są oni zdecydowanymi przeciwnikami zatrudnienia Hajty. Krawczyk jest w Gdańsku niezwykle szanowany, to on był jedną z osób, które na początku wieku odbudowywały klub po kompletnym upadku (w 2001 roku zespół zaczynał nowe życie od A klasy). Gdyby akcjonariusze większościowi chcieli usunąć go z zarządu, rozpętałaby się prawdziwa burza. Właściciele klubu mieli by przeciw sobie kibiców, a to zawsze kończy się katastrofą.

W skład zarządu oprócz Krawczyka wchodzą wiceprezes ds. finansowych Artur Waśkiewicz, również mocno związany ze środowiskiem kibiców Lechii oraz wiceprezes ds. sportowych Andrzej Juskowiak, któremu ostatnio też było nie po drodze z właścicielami. Żeby zmienić skład zarządu musi zebrać się Rada Nadzorcza, w której akcjonariusze większościowi mają przewagę 4:3. Najszybciej może się to stać na początku października.

Jakie mogą być konsekwencje tej przepychanki na górze? - Prawdopodobnie skończy się to odwołaniem zarządu, co niestety źle odbije się na klubie. Ale musiałem zareagować, gdyż inaczej działałbym na szkodę spółki - podkreślił prezes Krawczyk.

Co oznacza stwierdzenie "źle odbije się na klubie"? Gdyby właściciele Lechii rzeczywiście zdecydowali się na odwołanie obecnego zarządu, bardzo prawdopodobny byłby bojkot kibiców. Z taką sytuacja mieliśmy do czynienia kiedyś w Legii Warszawa, całkiem niedawno w Wiśle Kraków, od kilku miesięcy stan wojny utrzymuje się też w Zawiszy Bydgoszcz. Bez względu na intencje tych działań i rozstrzyganie po czyjej stronie leży racja, taka sytuacja zawsze bardzo źle odbija się na sytuacji klubu. Puste trybuny, grobowa atmosfera na meczach, brak dopingu, przez co dużo gorzej spisuje się też zespół (chociaż gorzej niż obecnie, grać już nie można). Pod każdym względem byłaby to dla Lechii katastrofa.

Co w takiej sytuacji postanowią właściciele klubu, trudno w tej chwili wyrokować. Na pewno jednak kolejne dni będą w Lechii bardzo gorące. W tej sytuacji nieco na dalszy plan schodzą kłopoty sportowe, tym bardziej, że zespół wciąż nie ma trenera. I nie wiadomo, kiedy będzie miał. Tymczasowo funkcję szkoleniowca pełni Tomasz Unton.





REKORD LECHII. JEDNO OKNO TRANSFEROWE - 20 NOWYCH PIŁKARZY! OTO ONI