Stefan Białas: Lechia nie jest dla mnie rozczarowaniem, w meczu z Legią stać ją na dobry wynik [ROZMOWA]

- Podstawowym celem Lechii powinno być zakwalifikowanie się do pierwszej ?8?, przy takiej rewolucji w składzie nie ma sensu żądać od zespołu, aby za wszelką cenę awansował do europejskich pucharów. Trener Unton póki co radzi sobie nieźle, ale powinien skupić się na robocie i nie rozpraszać się sprawami, na które nie ma wpływu - mówi były piłkarz i trener Legii Warszawa, a obecnie ekspert nc+ Stefan Białas. Mecz Legia - Lechia w piątek o godz. 20.30.


Tomasz Osowski: Czy Lechia jest największym rozczarowaniem rozgrywek? Przed sezonem stawiana była przecież w gronie faworytów, a tymczasem zespół zawodzi.

Stefan Białas: Dla mnie Lechia wcale nie jest rozczarowaniem, bo na to, co się dzieje, patrzę realistycznie. Przy tylu transferach i tak dużej kadrze, dobrze rozumiejącego się zespołu - zarówno pod względem sportowym, ale i mentalnym - nie da się stworzyć w ciągu kilku tygodni czy nawet miesięcy. W zespole jest 20 zawodników, którzy chcieliby co tydzień wybiegać w podstawowym składzie, a w takiej sytuacji naprawdę ciężko o dobrą atmosferę w zespole. Mało tego, ci którzy nie grają, nie chcą umierać za trenera, to wszystko odbija się też na postawie całej drużyny. Dla szkoleniowca to bardzo ciężkie zadanie. Kierownictwu Lechii zabrakło cierpliwości dla trenera Machado, dlatego uważam, że Tomek Unton powinien dostać swoją szansę i mieć możliwość poprowadzenia zespołu w dłuższym okresie.

Poradzi sobie?

- Każdy musi kiedyś zacząć pracę na własny rachunek. Uważam, że Unton nie ma nic do stracenia. Nawet jeśli przyjdzie nowy szkoleniowiec, to on pewnie i tak zostanie w klubie, a teraz ma wielką szansę, aby udowodnić, że da sobie radę jako pierwszy trener. Ma doświadczenie jako piłkarz, jako asystent pracował też z kilkoma szkoleniowcami, więc na pewno nie jest jakimś żółtodziobem. Musi dać z siebie wszystko, skoncentrować się tylko na pracy, interesować powinno go w tej chwili tylko boisko, zespół, mecze i wyniki.

Trener Unton dał niedawno głośno do zrozumienia, że czuje się lekceważony przez klub, bo wciąż nie wie, na czym stoi - czy jest tylko trenerem na chwilę, czy może zostanie nim na dłużej.

- Jako starszy kolega mam dla niego dobrą radę: niech się nie rozprasza tym, co dzieje się dookoła i nie zajmuje się sprawami, na które nie ma wpływu. Jeśli nawet pięć procent uwagi skupi na sprawach niezwiązanych z zespołem, to już może być na straconej pozycji. Koncentracja na pracy to w tej chwili podstawa. Tym bardziej że Lechia podobała mi się w meczu z Cracovią, czyli zespołem, który ostatnio też zrobił postęp i wcale nie jest z nim tak łatwo wygrać. W tym meczu jednak gdańszczanie byli lepsi i wygrali zasłużenie.

Ale w piątkowym meczu w Warszawie faworytem będzie Legia.

- Oczywiście, że tak, Legia w meczach u siebie zawsze jest faworytem. Jednak na skutek reformy rozgrywek, a według mnie antyreformy, piłkarze Berga traktują rozgrywki ligowe po macoszemu. Podział punktów po rundzie zasadniczej wpływa na piłkarzy demotywująco. Legia przegrała ostatnio z Piastem, ale ten wynik nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Mistrzowie Polski zdecydowanie nastawili się na rozgrywki Ligi Europy, w związku z czym nie wiadomo, w jakim składzie zagrają z Lechią [Legia zmierzy się w Kijowie z Metalistem Charków pięć dni po meczu z Lechią]. W Legii rozsypał się środek obrony - za kartki pauzuje Jakub Rzeźniczak, a z kontuzjami wrócili ze zgrupowań swoich reprezentacji Dossa Junior i mogący ich ewentualnie zastąpić Tomasz Jodłowiec. W parze z Astizem pewnie zagra więc Igor Lewczuk, który grywał już na tej pozycji. W tej sytuacji Lechia nie jest bez szans, tym bardziej że tak jak mówiłem, robi w ostatnich tygodniach postępy, a Warszawie potrafi wygrywać.

Który z nowych piłkarzy Lechii zawodzi według pana najbardziej?

- Nie chcę wymieniać nazwisk, bo mogę tylko tym chłopakom wyrządzić krzywdę, chociaż jeden przykład sam się narzuca, pewnie wie pan, o kogo chodzi. Jednak na oceny jest za szybko, tym bardziej że są zawodnicy, którzy aby wznieść się na wyżyny, potrzebują stabilizacji, a tego w tej chwili w Lechii brakuje. Mam nadzieję, że z każdym tygodniem szczególnie ci młodzi zawodnicy wchodzić będą na coraz wyższy poziom i udowodnią swój talent.

A kogo by pan wyróżnił?

- Największym pozytywnym zaskoczeniem są dla mnie starsi zawodnicy, którzy są w Lechii od dłuższego czasu, ale mimo tylu transferów nie dali się wypchnąć ze składu. Mało tego, są wiodącymi postaciami. To pokazuje, że doświadczenie cały czas jest w cenie.

ZWOLNIONY Z LECHII MAREK SZUTOWICZ: ZA MACHADO ZOSTAŁO DUŻO SPIEPRZONE
{"mainEntityOfPage":{"url":"http://www.trojmiasto.sport.pl/sport-trojmiasto/1,111904,16807083,Stefan_Bialas__Lechia_nie_jest_dla_mnie_rozczarowaniem_.html","@type":"WebPage"},"articleBody":null,"headline":"Stefan Białas: Lechia nie jest dla mnie rozczarowaniem, w meczu z Legią stać ją na dobry wynik [ROZMOWA]","datePublished":"2014-10-15T15:31:00Z","dateModified":"2014-10-15T17:21:38Z","articleSection":"sport-trojmiasto","description":"- Podstawowym celem Lechii powinno być zakwalifikowanie się do pierwszej ?8?, przy takiej rewolucji w składzie nie ma sensu żądać od zespołu, aby za wszelką cenę awansował do europejskich pucharów. Trener Unton póki co radzi sobie nieźle, ale powinien skupić się na robocie i nie rozpraszać się sprawami, na które nie ma wpływu - mówi były piłkarz i trener Legii Warszawa, a obecnie ekspert nc+ Stefan Białas. Mecz Legia - Lechia w piątek o godz. 20.30.","publisher":{"@type":"Organization","name":"www.trojmiasto.sport.pl","logo":{"url":"http://www.trojmiasto.sport.pl/logos/509.png","name":null,"width":null,"height":null,"datePublished":null,"@type":"ImageObject"}},"author":{"url":null,"email":null,"name":"rozmawiał Tomasz Osowski","@type":"Person"},"@context":"http://schema.org","@type":"NewsArticle","name":"Stefan Białas: Lechia nie jest dla mnie rozczarowaniem, w meczu z Legią stać ją na dobry wynik [ROZMOWA]","image":[]}