Kocian: Mogłem zostać trenerem Lechii

Potwierdzają się kolejne nazwiska kandydatów, którzy byli brani pod uwagę jako następcy trenera Joaquima Machado. Blisko przejęcia sterów w Lechii Gdańsk był słowacki szkoleniowiec Jan Kocian, który ostatecznie został trenerem Pogoni Szczecin.


Właściciele gdańskiego klubu wciąż nie mogą znaleźć następcy Joaquima Machado, który po fatalnej grze zespołu został zwolniony i znalazł zatrudnienie w portugalskim klubie CD Tondela. Wśród kandydatów był Tomasz Hajto, ale zatrudnieniu reprezentanta Polski sprzeciwił się zarząd Lechii, z Dariuszem Krawczykiem na czele (więcej czytaj TUTAJ). Przewijało się także nazwisko Jana Kociana, który został nieoczekiwanie zwolniony z Ruchu Chorzów. Słowak ostatecznie trafił do Pogoni Szczecin, gdzie zastąpił Dariusza Wdowczyka. Kocian potwierdził ostatnio, że miał ofertę z gdańskiego klubu.

- W grze była także Lechia Gdańsk, która jest klubem z jeszcze bardziej ambitnymi planami. Z jej przedstawicielami byłem w kontakcie, ale oni chcieli dać aktualnemu trenerowi jeszcze szansę w jednym, dwóch kolejnych meczach. Pogoń chciała mnie natychmiast, więc nie chciałem zastanawiać się, czy za miesiąc być może poprowadziłbym lepszy zespół - zdradził Kocian cytowany przez profutbal.sk.

W tej sytuacji stanowisko do końca roku utrzymał duet trenerski Tomasz Unton i Maciej Kalkowski. - Nasz młody zespół trenerski pracuje bardzo dobrze i pokładamy w nim nasze zaufanie. Zespół cały czas się rozwija, wierzymy, że tak będzie w dalszym ciągu. Sportowo znajdujemy się na dobrej drodze i jestem pod tym względem optymistą - podkreślił Fran Josef Wernze.

O czym jeszcze mówił właściciel Lechii przeczytasz TUTAJ.