Adam Dźwigała: Liczę na pierwszy skład w meczu z Koroną

- Mam nadzieję, że trenerzy docenią moją postawę w meczu z Górnikiem Łęczna i znów zagram w pierwszym składzie także przeciwko Koronie Kielce - mówi obrońca Lechii Gdańsk Adam Dźwigała.


Dźwigała w poprzedniej kolejce w spotkaniu w Łęcznej po raz pierwszy w tym sezonie zagrał w pierwszym składzie Lechii w meczu ligowym. 19-latek otrzymał szansę na grę w związku z kontuzją Tiago Valente i pauzą za żółte kartki Rafała Janickiego.

- Fajnie było znów móc zagrać w ekstraklasie od pierwszej minuty, szczególnie że miałem bardzo długą przerwę [po raz ostatni przed meczem z Górnikiem Dźwigała zagrał w pierwszym składzie w meczu ekstraklasy jeszcze w barwach Jagiellonii Białystok w meczu z Cracovią 31 maja]. Było mi to potrzebne, żeby nabrać trochę pewności siebie. Wiadomo, że na środku obrony trzeba być kimś w rodzaju przywódcy i myślę, że to mi po części wychodziło. Poza tym sporo pomagał mi Mavroudis Bougaidis, który przecież nie jest byle jakim zawodnikiem. Mam nadzieję, że trenerzy docenią moją postawę w spotkaniu z Górnikiem i znów dadzą szansę gry także przeciwko Koronie - mówi Dźwigała w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Spotkanie Lechii z Koroną jest ważne dla gdańszczan w kontekście ich nie najlepszej sytuacji w tabeli. Jeśli nie wygrają w sobotę, wówczas pierwsza ósemka, do której lechiści chcą się załapać jeszcze w tym roku, może bardzo się oddalić.

- Na pewno nie możemy pozwolić sobie na kolejną stratę punktów. Szczególnie żałujemy tego, że nie udało się wygrać w Łęcznej, bo tam byliśmy naprawdę blisko sięgnięcia po trzy punkty. Myślę, że w meczu z Koroną pora wreszcie zagrać "na zero z tyłu". Uważam, że to będzie klucz do naszej wygranej, bo przy naszym potencjale w ofensywie zawsze uda się coś ukłuć. Poza tym być może uda się wykorzystać któryś ze stałych fragmentów gry, bo nad tym mocno pracujemy na treningach. Wiemy, że Korona to trudny rywal, bo gra fizyczną piłkę, ale my musimy pokazać swoją wyższość i zagrać bez bojaźni. Gramy u siebie, kibice przyjdą nas dopingować, więc nie pozostaje nam nic innego, jak tylko zwyciężyć - przekonuje Dźwigała, który wraz z Damianem Podleśnym otrzymał powołanie do reprezentacji Polski U-21. Biało-czerwoni zagrają 18 listopada w Szczecinie z Niemcami w ramach Turnieju Czterech Narodów.

SUSHI, WOŁOWINKA I ZUPA Z KRWI. KUCHNIA PIŁKARZY LECHII GDAŃSK