Błysnął w rezerwach Lechii. Teraz odejdzie?

Paweł Czychowski miał bardzo udaną rundę jesienną w zespole III-ligowych rezerw Lechii Gdańsk. Napastnik zamiast trafić do pierwszej drużyny biało-zielonych, może przenieść się do I-ligowej Chojniczanki.


Czychowski zagrał jesienią w 15 meczach rezerw Lechii (14 w pierwszym składzie) i zdobył dla drużyny prowadzonej najpierw przez Macieja Kalkowskiego, a potem Ryszarda Robakiewicza 12 goli. To daje mu drugi wynik wśród najlepszych strzelców grupy pomorsko-zachodniopomorskiej III ligi. Lepszy od Czychowskiego o jedno trafienie jest były piłkarz Lechii Mateusz Łuczak, obecnie grający w Kaszubii Kościerzyna.

Dobra gra Łuczaka nie uszła uwadze Tomasza Untona za czasów jego pracy jako trenera pierwszej drużyny Lechii. 21-latek został włączony do kadry pierwszej drużyny i odbywa z nią wspólne treningi. Miał nawet okazję zagrać w sparingu biało-zielonych z Zawiszą Bydgoszcz, w którym zaliczył asystę przy golu Piotra Wiśniewskiego. Unton chciał dać szansę Czychowskiego na debiut w ekstraklasie, ale nie zdążył tego zrealizować. 17 listopada jego miejsce na ławce trenerskiej Lechii zajął Jerzy Brzęczek. Nowy szkoleniowiec gdańszczan, choć na swojej pierwszej konferencji prasowej zapewniał, że chce stawiać na wychowanków, póki co nie zdecydował się dać zagrać Czychowskiemu w ekstraklasie.

- Fajnie by było, gdyby znalazł się choć na ławce rezerwowych - mówi Czychowski w rozmowie z portalem Trojmiasto.pl. - Cierpliwie pracuję na to, by przekonać trenerów do swoich umiejętności. Nie jest łatwo, tym bardziej że z zespołem pracuje już trzeci szkoleniowiec w tym sezonie. Jerzy Brzęczek nie poświęcił mi indywidualnej rozmowy, ale wierzę, że skoro wciąż trenuję z drużyną, mam jeszcze szanse - dodaje napastnik.

Jeśli Czychowski nie przebije się w Lechii, być może swoją karierę będzie kontynuował w innej drużynie. 21-latek był już zresztą na testach w I-ligowej Chojniczance i jak sam podkreśla, pozostawił po sobie dobre wrażenie.

- Wypadłem chyba przyzwoicie, bo usłyszałem, że chcieliby, abym u nich grał. Wciąż moim celem jest gra dla pierwszej drużyny Lechii, ale jeśli nie będzie tam dla mnie miejsca, chciałbym odejść do klubu z I ligi. Zobaczymy, jak sprawy się potoczą. Możliwe, że zostanę w III lidze, choć uważam, że nadszedł dobry moment, by spróbować swoich sił wyżej - przekonuje Czychowski.

SUSHI, WOŁOWINKA I ZUPA Z KRWI. KUCHNIA PIŁKARZY LECHII GDAŃSK