Antonio Colak: Skończyć z rozdawaniem prezentów

- Prezenty lubię rozdawać jedynie pod choinką. Tych rozdawanych rywalom przez całą naszą drużynę ostatnio było aż nadto. Już wystarczy - mówi przed meczem Lechii Gdańsk z Piastem Gliwice napastnik biało-zielonych Antonio Colak.
Na wygraną w ekstraklasie gdańszczanie czekają już bardzo długo. Po raz ostatni rywala pokonali w 11. ligowej kolejce, kiedy na PGE Arenie skromnie pokonali Cracovię 1:0. W kolejnych sześciu meczach Lechia cztery razy przegrała i dwukrotnie remisowała (więcej o negatywnych seriach Lechii TUTAJ).

- Dopadł nas lekki kryzys, nie ma co tego ukrywać - mówi Colak w rozmowie z czasopismem "Lechista". - Mamy dość młody zespół i dla większości z nas to zupełnie nowe doświadczenie i zarazem nauczka na przyszłość. Nie zgadzam się jednak z twierdzeniami, że sięgnęliśmy dna. Ja w ogóle takich myśli do siebie nie dopuszczam, zawsze staram się spoglądać pozytywnie na świat - dodaje Chorwat.

Zdaniem Colaka nie ma jednoznacznej przyczyny, która sprawia, że w ostatnich meczach Lechia gra słabo.

- Po prostu nie wszystko na boisku wychodzi nam tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Nikt z nas nie chce rozdawać punktów przeciwnikom, ale niestety ostatnio tak się dzieje. Nie mamy nic na swoje usprawiedliwienie. Jedyne, co możemy zrobić, to obiecać kibicom, że w niedzielę przeciwko Piastowi będą wióry leciały na boisku. Musimy w tym meczu być jednością i przy dopingu naszych fanów walczyć jak lwy, by wydrzeć trzy punkty dla siebie. Prezenty lubię rozdawać jedynie pod choinką. Tych rozdawanych rywalom przez całą naszą drużynę ostatnio było aż nadto. Już wystarczy. Czas na podarunek dla naszych kibiców w postaci wygranej - przekonuje Colak.

BIENIUK, ŻEWŁAKOW... KIEDYŚ PODPORY SWOICH KLUBÓW, TERAZ W INNYCH ROLACH