Piłkarze Lechii przerwali fatalną passę. Hat trick Piotra Wiśniewskiego

Piłkarze Lechii Gdańsk wygrali pierwszy mecz od ponad dwóch miesięcy. Po serii sześciu spotkań bez zwycięstwa pokonali na własnym boisku Piasta Gliwice 3:1. Bohaterem meczu był Piotr Wiśniewski, który zdobył wszystkie bramki dla gospodarzy.


Trener Lechii Jerzy Brzęczek w meczu z Piastem dał szansę debiutu 18-letniemu Damianowi Garbacikowi, który zagrał na środku obrony. Piłkarz ten początku 2013 r. przyszedł z Granicy Kętrzyn, ściągnął go ówczesny szkoleniowiec biało-zielonych Bogusław Kaczmarek. Do tej pory grał tylko w zespołach Młodej Ekstraklasy oraz III-ligowych rezerw, teraz dostał szansę na boiskach ekstraklasy.

Garbacik stworzył parę środkowych obrońców z Rafałem Janickim, ale zanim zdążyli wymienić ze sobą choć dwa podania, ten drugi już opuszczał boisko na noszach po ostrym ataku Kamila Wilczka. Za Janickiego, który stracił przytomność (odzyskał ją dopiero w szatni) na boisku pojawił się Marcin Pietrowski, który zajął miejsce na lewej obronie, a z tej pozycji do środka defensywy przesunięty został Mavroudis Bougaidis.

Przez większość czasu pierwszej połowy defensorzy Lechii nie mieli zbyt wiele do roboty, gdyż gra toczyła się na połowie i pod polem karnym Piasta. Przez długi czas z tej przewagi gospodarzy wynikało niewiele, żeby napocząć rywala, biało-zieloni potrzebowali stałych fragmentów gry. I pomocy bramkarza gości Alberto Cifeuntesa. W 29. minucie po dośrodkowaniu Bruno Nazario Hiszpan zbyt krótko piąstkował piłkę. Jego błąd wykorzystał Piotr Wiśniewski, który precyzyjnym strzałem głową dał Lechii prowadzenie.

Nie minęło pięć minut i w roli głównej znów wystąpił Wiśniewski. Pomocnik Lechii, wykonując rzut wolny z boku boiska, popisał się klasycznym "centrostrzałem". Piłka po uderzeniu "Wiśni" minęła w polu karnym wszystkich zawodników obu zespołów i wpadła do siatki obok zasłoniętego Cifuentesa. Swój udział przy tym golu mieli też Antonio Colak oraz Maciej Makuszewski, którzy przebiegając przed hiszpańskim bramkarzem, dodatkowo go zmylił.

Wydawało się, że Lechii nic złego w tej części gry nie może się wydarzyć nic złego, tym bardziej że to oni cały czas atakowali. Jednak w ostatnich sekundach po prostej stracie w środku pola (niecelnie zagrywał Garbacik) sam na bramkę Mateusza Bąka pognał Sasa Zivec. Próbujący ratować sytuację Bougaidis sfaulował pomocnika Piasta, za co sędzia Krzysztof Jakubik pokazał Grekowi czerwoną kartkę. Na boisku natychmiast pojawił się kolejny środkowy obrońca Adam Dźwigała, który zmienił Macieja Makuszewskiego.

Drugą połowę goście zaczęli z mocnym postanowieniem poprawy, ale zanim na poważnie wzięli się za próbę odrobienia strat przyjęli nokautujący cios. Rozgrywający mecz życia Wiśniewski ośmieszył w polu karnym Carlosa Martineza i strzałem w długi róg podwyższył na 3:0. Tym samym skompletował hat tricka, pierwszego w historii swoich występów na boiskach ekstraklasy. Był to dla niego mecz nr 148.

Lechia mimo osłabienia mogła więc kontrolować przebieg meczu, który po około godzinie został przerwany na kilkanaście minut. Przyczyną był pokaz pirotechniczny kibiców Lechii. Na ich sektorze zapłonęło kilkadziesiąt rac, których dym kompletnie zasnuł boisko. Sędzia Jakubik natychmiast przerwał spotkanie, ale piłkarze początkowo zostali na murawie. Jednak po chwili nakazał zawodnikom zejście do szatni. Po kilkunastu minutach w porozumieniu z delegatem PZPN na to spotkanie postanowił wznowić spotkanie, ale z zastrzeżeniem, że kolejna tego typu sytuacja doprowadzi do ostatecznego przerwania i zakończenia meczu. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Po powrocie na boisko piłkarze Piasta próbowali zdobyć honorową bramkę i zepchnęli lechistów do obrony. Nieco nerwowo zrobiło się po golu Kamila Wilczka, który na kwadrans przed końcem strzałem z kilku metrów wykończył ładną akcję Gerarda Badii. Od tego momentu gospodarze bronili się mocno rozpaczliwie, a Piast bliski był zdobycia kontaktowej bramki. Ostatecznie jednak wynik nie uległ już zmianie i pierwsze zwycięstwo Brzęczka w roli trenera Lechii stało się faktem.

LISTA PRZEBOJÓW POMECZOWYCH KONFERENCJI. UBAW PO PACHY! [WIDEO]