Rafał Janicki wrócił do gry w Lechii: Czuję się coraz lepiej

Czwartkowe spotkanie z Akhisar Belediyespor było pierwszym meczem Rafała Janickiego po tym, jak doznał on urazu głowy w ligowym spotkaniu z Piastem Gliwice. - Miło było wreszcie zagrać w meczu. Czuję się coraz lepiej i z każdym dniem jest poprawa - przyznał po spotkaniu Janicki.
Poważnej kontuzji środkowy obrońca Lechii nabawił się 7 grudnia w spotkaniu z Piastem na PGE Arenie. Po zderzeniu głowami z Kamilem Wilczkiem Janicki doznał wstrząśnienia mózgu, które wykluczyło go z treningów na kilkanaście dni i uniemożliwiło grę w ostatnim spotkaniu rundy jesiennej z Lechem Poznań. Po przerwie świąteczno-noworocznej Janicki wrócił do treningów, ale jak sam podkreślał, z jego zdrowiem nie było jeszcze wszystko w porządku.

- W pewnym momencie głowa zaczęła bardzo boleć i końcówkę zajęć musiałem odpuścić. Byłem u lekarza, który powiedział mi, że mógł to być jednorazowy problem, ale może też być tak, że jeszcze przez dwa miesiące po każdym wysiłku będzie mnie boleć głowa. Jest więc problem, wszystko wyjdzie przy cięższych treningach - mówił trojmiasto.sport.pl Janicki tuż przed wyjazdem Lechii na obóz do Turcji.

Już na miejscu stoper Lechii w dalszym ciągu miał problemy zdrowotne, dlatego też nie wystąpił w pierwszym sparingu Lechii z Chemnitzerem. Zagrał dopiero w czwartek przeciwko Akhisarowi.

- Po moim urazie jeszcze z ubiegłego roku miło było wreszcie zagrać w meczu. Tym bardziej że pierwszy sparing w Turcji musiałem opuścić. Czuję się jednak coraz lepiej i z każdym dniem jest poprawa - mówił Janicki po meczu portalowi lechia.pl \. - Takie mieliśmy zadanie przed meczem, aby zagrać na "0" z tyłu, i to się udało. Szczerze mówiąc, spodziewałem się nieco więcej po tym zespole, ale na pewno ma kilku bardzo doświadczonych zawodników. Ich ustawianie się na boisku mogło imponować - dodał obrońca Lechii, który przeciwko drużynie Roberto Carlosa zagrał 45 minut pierwszej połowy. W drugiej zastąpił go Rudinilson.

Partnerami Janickiego w linii defensywnej byli Damian Garbacik, a na skrzydłach Jakub Wawrzyniak i Grzegorz Wojtkowiak. Również oni zagrali w meczu Lechii na obozie w Turcji po raz pierwszy.

- To są bardzo doświadczeni zawodnicy, więc nie było najmniejszych problemów ze zrozumieniem - przekonywał Janicki.

Trzeci mecz sparingowy Lechia rozegra w poniedziałek 19 stycznia. Rywalem drużyny Jerzego Brzęczka będzie Anży Machaczkała.

Urazy głowy. Janicki nie był pierwszy. Zobacz dramatyczne momenty na boiskach ekstraklasy [WIDEO]