Lechia gromi na koniec obozu w Turcji. 4:1 z Anży Machaczkała

Piłkarze Lechii na zakończenie pierwszego obozu przygotowawczego w Turcji wysoko pokonali Anży Machaczkała 4:1. Bramki dla Lechii zdobyli Donatas Kazlauskas, dwie Kevin Friesenbichler oraz Bruno Nazario.
Przeciwko liderowi rosyjskiej II ligi gdańszczanie zagrali w zmodyfikowanym składzie w porównaniu z ich poprzednim spotkaniem z tureckim Akhisar Belediyespor. Z powodu drobnych urazów nie mogli wystąpić Ariel Borysiuk, Maciej Makuszewski i Piotr Wiśniewski. Wolne dostał także Nikola Leković, który w meczu z Turkami rozbił sobie łuk brwiowy, i trener Jerzy Brzęczek nie chciał go narażać na pogłębienie kontuzji, a także bramkarz Mateusz Bąk. Podobnie jak w czwartkowym meczu na bokach obrony zagrali Grzegorz Wojtkowiak i Jakub Wawrzyniak, a na środku defensywy miejsce zajął Rafał Janicki. Tym razem jednak jego partnerem nie był Damian Garbacik, a Mavroudis Bougaidis.

Od początku meczu lechiści nastawili się na grę wysokim pressingiem i starali się przejmować piłkę jak najbliżej bramki Rosjan. A że ci mieli problemy z dokładnym rozegraniem, to w pierwszych 30 minutach lechiści po odbiorze wypracowali sobie kilka groźnych kontrataków. W 15. minucie po rajdzie Piotra Grzelczaka z dystansu uderzał Mateusz Możdżeń, ale piłka po jego strzale minimalnie minęła bramkę Anży. Pięć minut później przed szansą stanął z kolei Stojan Vranjes po przechwycie piłki przez Kazlauskasa i kolejnym dobrym podaniu Grzelczaka. Tym razem jednak jego strzał obronił Michaił Kierżakow.

Lechia dopięła swego w 24. minucie, kiedy dobrym odbiorem na połowie Anży popisał się Antonio Colak. Piłka powędrowała następnie na prawe skrzydło do Grzelczaka, który miękko dośrodkował w pole karne. Tam najszybszy był Kazlauskas, który strzałem głową z bliskiej odległości dał biało-zielonym prowadzenie. Chwilę później mogło być już 2:0 dla gdańszczan, ale w bliźniaczej akcji niewiele pomylił się Vranjes.

Piłkarze z Machaczkały bramkę Dariusza Treli odważniej zaatakowali dopiero w końcówce pierwszej połowy, ale defensywa Lechii grała bez większych błędów. Goręcej w polu karnym Lechii zrobiło się jednak w 34. minucie za sprawę Yannicka Boli, który za uderzenie łokciem Możdżenia z czerwoną kartką wyleciał z boiska. Jednak z uwagi, że mecz miał charakter towarzyski, za napastnika Anży mógł wejść rezerwowy.

W drugiej połowie trener Brzęczek zdecydował się wymienić cały skład, ale nie miało to większego wpływu na sposób gry biało-zielonych. Gdańszczanie w dalszym ciągu koncentrowali się na szybkim odbiorze piłki i dynamicznym ataku. Sporo z nich napędzał wprowadzony po przerwie Bruno Nazario. Brazylijczyk w 49. minucie przejął piłkę, popędził na bramkę Anży i groźnie uderzył. Co prawda Aleksandr Kriworuczko zdołał odbić piłkę, ale wobec dobitki Kevina Friesenbichlera był bezradny. Chwilę później po akcji duetu Nazario - Friesenbichler zrobiło się 3:0. Brazylijczyk dobrze dośrodkował z prawej strony, zaś Austriak świetnie przyjął piłkę na klatkę piersiową i z bliska po raz drugi pokonał golkipera Anży. Dla Friesenbichlera był to trzeci i czwarty gol zdobyty na zgrupowaniu w Turcji. 21-latek strzelał także w starciach z Akhisar i Chemnitzerem.

W 60. minucie biało-zieloni podwyższyli i tak już wysokie prowadzenie. Znów w roli głównej wystąpił Nazario, który najpierw ładnie podał do Adama Buksy, a później sam wbiegł w pole karne i głową wykończył dośrodkowanie 18-latka.

W końcowej fazie spotkania uspokojona korzystnym wynikiem Lechia straciła nieco płynność gry, co od razu przełożyło się na spadek jakości gry w obronie i utratę bramki. W 74. minucie gola dla Anży zdobył Szamil Asildarow, ustalając wynik spotkania.

Lechia Gdańsk - Anży Machaczkała 4:1 (1:0)

Bramki: Kazlauskas (24.), Friesenbichler (49., 52.), Nazario (60.) - Asildarow (74.)

Lechia: Trela - Wojtkowiak (63. Pietrowski), Janicki (46. Rudinilson), Bougaidis (63. Macierzyński), Wawrzyniak (46. Garbacik) - Grzelczak (46. Nazario), Możdżeń (46. Łukasik), Pietrowski (46. Dźwigała), Vranjes (46. Buksa), Kazlauskas (46. Pawłowski) - Colak (46. Friesenbichler)

Anży: Kierżakow (46. Kriworuczko) - Zotow (46. Agałarow), Gadżybiekow (46. Tagirbiekow), Ajdow (46. Ewerton, 65. Musałow), Arawin (46. Tien) - Leonardo (46. Mitriszew), Czirkin (46. Gasanow), Komkow (60. Dżamałutdinow), Maksimow (46. Andriejew), Moutari (46. Gazimagomiedow) - Boli (36. Asildarow)