Daniel Łukasik: Dawno nie wygraliśmy tak wysoko

Na zakończenie zgrupowania w Turcji piłkarze Lechii Gdańsk pokonali rosyjskiego II-ligowca Anży Machaczkała 4:1. - Wynik cieszy, bo dawno nie wygraliśmy wysoko - podsumował spotkanie pomocnik Lechii Daniel Łukasik.
Rzeczywiście, dla Lechii tak wysokie zwycięstwo i tak duża liczba strzelonych goli to w ostatnich miesiącach prawdziwa rzadkość. W oficjalnym meczu zwycięstwo różnicą co najmniej trzech goli w 2014 roku biało-zielonym przytrafiło się tylko raz - 24 lutego w wyjazdowym spotkaniu z Zawiszą Bydgoszcz (3:0). Z kolei cztery gole po raz ostatni zdobyli 12 maja 2013 roku (4:4 z Ruchem Chorzów). W międzyczasie tak dużo bramek piłkarze Lechii strzelili jeszcze w letnim sparingu z Panathinaikosem Ateny (4:0).

W spotkaniu z Anży gole dla Lechii strzelili Kevin Friesenbichler (dwie), Donatas Kazlauskas oraz Bruno Nazario (zobacz TUTAJ). Trzy z nich padły po przerwie, kiedy na boisku przebywał m.in. Łukasik.

- Wynik cieszy, bo dawno nie wygraliśmy tak wysoko. Wiadomo, że każdy jest na innym etapie przygotowań, ale musimy walczyć o wygraną w każdym meczu - mówił po spotkaniu Łukasik w rozmowie z lechia.pl. - Ważne jest, aby uczyć się wygrywać i to podtrzymywać. Z perspektywy boiska rzeczywiście wyglądało to tak, że w drugiej połowie rywale mieli mniej jakości i udało nam się ich zdominować. Prowadziliśmy grę i mogliśmy strzelić jeszcze więcej bramek. Pod tym względem zabrakło jeszcze trochę skuteczności, ale będziemy jeszcze nad tym pracować - podsumował pomocnik Lechii.

FUTBOLOWE JAJA, CZYLI NAJDZIWNIEJSZE GOLE LECHII. ZOBACZ, JAK TO WPADŁO