Sport.pl

Tomasz Unton wróci do pracy z rezerwami Lechii

Przegląd prasy. Tomasz Unton po krótkiej przygodzie z prowadzeniem pierwszego zespołu Lechii w ekstraklasie w rundzie wiosennej wróci do trenowania III-ligowych rezerw gdańskiej drużyny. - Nie czuję się zdegradowany - mówi Unton.
Unton z rezerwami Lechii pracował w sezonach 2011/2012 oraz 2012/2013. W rundzie jesiennej ubiegłych rozgrywek został asystentem Ricarda Moniza, zaś w obecnych był członkiem sztabu szkoleniowego Joaquima Machado. Po dymisji Portugalczyka przejął prowadzenie pierwszej drużyny Lechii - był jej tymczasowym szkoleniowcem od 21 września do 17 listopada ubiegłego roku. Później jego miejsce zajął Jerzy Brzęczek.

Unton Lechię w ekstraklasie poprowadził w sześciu spotkaniach. Wygrał tylko raz - 1:0 z Cracovią na PGE Arenie, dwa mecze zremisował, a trzy przegrał. Odpadł również z biało-zielonymi z Pucharu Polski, przegrywając 1:2 w 1/16 finału ze Stalą Stalowa Wola.

Po odsunięciu od pracy z pierwszym zespołem Unton był na urlopie, a jego obowiązki w trzeciej lidze przejął drugi z asystentów Machado Ryszard Robakiewicz. Wiosną rezerwy Lechii ponownie będzie prowadził Unton. 44-letni szkoleniowiec nie czuje się jednak zdegradowany.

- Nie odbieram tego w ten sposób. Gdyby tak było, już bym się spakował. Od początku było wiadomo, że to tylko rozwiązanie przejściowe. Nie mam zresztą jeszcze uprawnień, bym samodzielnie prowadził zespół w ekstraklasie lub I lidze. Udzielona mi licencja była tymczasowa - mówi Unton w rozmowie z portalem trojmiasto.pl. Trener biało-zielonych przyznaje, że praca przy pierwszym zespole Lechii wiele go nauczyła.

- Okres od momentu przyjścia do Gdańska Ricardo Moniza, przez pracę z Joaquimem Machado aż po prowadzenie zespołu z Maciejem Kalkowskim, dał mi bardzo dużo. Spotkałem się z różnymi szkołami trenerskimi, odmiennymi charakterami i sytuacjami. To są doświadczenia, których nie sposób wyciągnąć z książek. To był dla mnie bardzo dynamiczny, fajny okres. Dużo się działo. Bardzo cenna była dla mnie możliwość oglądania Ricardo Moniza i tego, jak postępował w szatni - przekonuje Unton.

Źródło: trojmiasto.pl

PAWEŁ PĘCZAK: W LECHII BRAKUJE GOŚCIA, KTÓRY ZŁAPAŁBY ZESPÓŁ ZA JAJA


Więcej o: