Jerzy Brzęczek zadowolony: Dobry sparing z agresywnie grającym przeciwnikiem

W kolejnym sparingu podczas zgrupowania w Hiszpanii piłkarze Lechii Gdańsk zremisowali 1:1 z Benfiką Luanda. Szkoleniowiec biało-zielonych Jerzy Brzęczek przyznał, że dla jego drużyny był to bardzo pożyteczny sprawdzian.
Lechia prowadziła po bramce Kevina Friesenbichlera, ale Benfika szybko odpowiedziała bramką wyrównującą (relacja TUTAJ).

- Dobrze weszliśmy w to spotkanie, objęliśmy prowadzenie, stworzyliśmy kilka ciekawych sytuacji. W pierwszej połowie przeciwnik wykorzystywał grę z dość silnym wiatrem i kilkukrotnie posyłał niebezpieczne długie piłki za naszą linię obrony. Rywale duże zagrożenie stwarzali też po stałych fragmentach gry, a bramkę zdobyli po bardzo dobrym dośrodkowaniu i strzale głową. 

W drugiej połowie mieliśmy stykową sytuację na boisku, ale na szczęście głowy zawodników szybko ochłonęły. W niektórych sytuacjach też zbyt łatwe straty piłki stwarzały okazje do kontry dla rywali - ocenił sparing trener Brzęczek dla Lechia.pl.

- Jeszcze przed meczem umówiliśmy się z trenerem Benfiki, że na koniec rozegramy serię rzutów karnych - niezależnie od wyniku. Tu Bruno Nazario nie wykorzystał jedenastki, ale Darek Trela obronił dwie i okazaliśmy się lepsi - dodał szkoleniowiec Lechii, którą czeka jeszcze jeden sparing w Hiszpanii - w poniedziałek z 2 lutego z koreańskim Suwon Samsung Blue Wings.

- Po naszych zawodnikach było widać już zmęczenie, ale to jeszcze taki okres, gdzie ciężko trenujemy, i może to dawać się we znaki drużynie - zaznaczył szkoleniowiec gdańszczan.

WAWRZYNIAK, WOJTKOWIAK I MILA NIE SĄ PIERWSI. REPREZENTANCI POLSKI W LECHII