Łukasz Budziłek podpisał kontrakt z Lechią

23-letni Łukasz Budziłek został nowym bramkarzem Lechii Gdańsk. Były zawodnik Legii Warszawa podpisał umowę do końca czerwca 2018 roku, a na koszulce nosić będzie nr 1.


Transfer Budziłka jest częścią wielkiej wymiany bramkarzy w ekstraklasie - w jego miejsce w Legii pojawił się Arkadiusz Malarz z GKS Bełchatów, z kolei do tego klubu z Lechii wypożyczony został Dariusz Trela.

Budziłek jest wychowankiem GKS Bełchatów, w barwach którego zaliczył nawet trzy mecze w ekstraklasie. Jego talent mocno rozwinął się w GKS Katowice, był wyróżniającym się bramkarzem I ligi. Jego postępy dostrzeżono w Legii, do której przeniósł się przed obecnym sezonem. Tam był jednak tylko bramkarzem nr 3 (za Dušanem Kuciakiem i Konradem Jałochą), a w rundzie jesiennej rozegrał siedem meczów w III-ligowych rezerwach.

- Łukaszowi przyglądaliśmy się już uważnie latem zeszłego roku - podkreśla prezes Lechii Adam Mandziara. - To na niego stawiali nasi skauci, ostatecznie klub podpisał jednak kontrakt z Darkiem Trelą. Trela to niezły bramkarz, ale na to, by stanąć na tym ważnym dla całej drużyny miejscu, składa się wiele czynników i walorów, które golkiper powinien posiadać. Darek przegrywał rywalizację z Mateuszem Bąkiem, a my chcemy mieć w drużynie dwóch dobrych bramkarzy. Liczymy na to, że Łukasz Budziłek spełni nasze oczekiwania. To, że nie grał w Legii w pierwszej drużynie, nie zmienia póki co naszej oceny jego umiejętności, które zaprezentował, grając w GKS Bełchatów i GKS Katowice - zaznacza prezes Lechii.

Budziłek o miejsce w składzie walczyć będzie z Mateuszem Bąkiem, a w odwodzie pozostaje jeszcze 19-letni Damian Podleśny.

- Moim celem jest przede wszystkim gra w ekstraklasie. Ostatni raz na tym poziomie miałem okazję zaprezentować się jeszcze w barwach GKS Bełchatów, a to było już dosyć dawno. Rywalizacja moim zdaniem może nam wyjść tylko na dobre. To trener będzie decydował kto stanie między słupkami, a mam nadzieję, że my z Mateuszem będziemy tylko prześcigać się w jak najlepszych interwencjach na treningach. Tak aby trener miał ból głowy na kogo postawić - powiedział Budziłek po podpisaniu kontraktu.

MILA I MASŁOWSKI NIE SĄ PIERWSI. HITOWE TRANSFERY POMIĘDZY POLSKIMI KLUBAMI