Mateusz B±k: Lepiej wygrać cztery razy 1:0 niż raz 4:0

- Pod względem mentalnym, a nawet typowo bramkarskim ciężko gra się w meczu, kiedy ma się tak mało interwencji. Jednak trzeba się cieszyć, że jako cały zespół wykonujemy tak dobr± robotę w grze obronnej - mówi bramkarz Lechii Mateusz B±k po wygranym 1:0 meczu z Górnikiem Zabrze.
B±k w sze¶ciu tegorocznych meczach pu¶cił zaledwie jedn± bramkę, która zreszt± padła po rzucie karnym (w meczu z Ruchem Chorzów). W tej chwili jego licznik bez puszczonego gola dobił do 303 minut, a bramki z gry rywale nie potrafi± strzelić mu od niemal 600 minut.

- Nie patrzę na moje statystyki, zreszt± to dopiero pięć spotkań na zero z tyłu plus jeszcze jedno na jesień. Ale dla mnie to i tak mało, bo w poprzednim sezonie na 27 meczów ligowych 13 razy nie pu¶ciłem bramki. Ważne, że punktujemy i idziemy w górę tabeli - podkre¶la B±k.

W meczu z Górnikiem bramkarz Lechii znów nie miał zbyt wiele do roboty, ale zaliczył dwie niezwykle ważne interwencje. Szczególnie obrona strzału Rafała Kosznika na pocz±tku drugiej połowy była najwyższej klasy.

- Pod względem mentalnym, a nawet typowo bramkarskim, ciężko wej¶ć i grać w meczu, kiedy ma się tak mało interwencji. Taka robota, ale wystarczy spojrzeć na nasz± obronę - trzech chłopaków jedzie na kadrę, do tego Gerson, który dobrze się wprowadził. Ale to zasługa całego zespołu, że tak dobrze wygl±da nasza gra w defensywie, z tego trzeba się cieszyć - podkre¶la B±k.

Według trenera Lechii Jerzego Brzęczka pierwsza połowa meczu z Górnikiem to było najlepsze 45 minut zespołu w tym roku.

- Nie zastanawiam się nad tym. Trener obserwuje z boku, widzi, jak to wygl±dało, skoro tak powiedział, to pewnie tak było. Fajnie, że w tych pierwszych sze¶ciu meczach przed przerw± na reprezentację zdobyli¶my tak dużo punktów, a że nasze zwycięstwa s± minimalne? Lepiej cztery razy wygrać 1:0 niż raz 4:0. Teraz mamy dwa dni wolnego, szybki reset w głowie i dalej do roboty [od wtorku piłkarze Lechii przebywać będ± na minizgrupowaniu w Gniewinie, które potrwa do soboty], bo to dopiero pocz±tek drogi, je¶li chcemy co¶ osi±gn±ć w tym sezonie - podkre¶la bramkarz Lechii, która coraz mocniej wysyła sygnały do ligowych rywali, nawet tych z czołówki, że w najbliższym czasie należy jej się obawiać.

- Nie chodzi o to, żeby się nas bali, my też nie patrzymy na przeciwników. Musimy trzymać swój poziom, wówczas jeste¶my groĽni dla każdego. Cały czas mamy w sobie dużo pokory. Nie trzymamy głów i nosów wysoko, bo piłka jest zdradliwa i karta w każdej chwili może się odwrócić, ale równocze¶nie mamy też pewno¶ć siebie. Póki co nie patrzymy za bardzo w tabelę, bo je¶li my będziemy punktować, to inne wyniki nie maj± dla nas znaczenia - podsumowuje bramkarz Lechii.

BURKINA FASO, GABON, PERU I INNE. SPRAWD¬ JAK MULTIKULTUROWA JEST POLSKA LIGA