Sport.pl

Jerzy Brzęczek: Mecz z Cracovią jest ważniejszy niż ten z Legią

- Patrząc na układ tabeli, każdy rozsądnie myślący zdaje sobie sprawę, że ważniejszy jest dla nas mecz z Cracovią niż ten następny z Legią - mówi przed sobotnim meczem w Krakowie trener Lechii Jerzy Brzęczek. Początek spotkania o godz. 13.


Lechia, choć wystąpi bez Jakuba Wawrzyniaka, będzie faworytem starcia z Cracovią. Zespół z Krakowa wiosną spisuje się kiepsko (w sześciu meczach zdobył tylko sześć punktów, wobec 14 Lechii) na dodatek w kompromitującym stylu pożegnał się z rozgrywkami Pucharu Polski (porażka w dwumeczu 0:4 z II-ligowymi Błękitnymi Stargard Szczeciński). Jednak trener Brzęczek uważa, że jego zespół czeka trudne spotkanie.

- Cracovia na pewno nie jest szczęśliwa z miejsca, które obecnie zajmuje w tabeli [14.] oraz z ilości zdobytych punktów. Oczekiwania są tam dużo wyższe, co tylko sprawia, że zespół jest przez to bardziej nieobliczalny. W każdym momencie może zaskoczyć, dlatego musimy być maksymalnie skoncentrowani. Tym bardziej że rywal zdecydowaną większość swoich punktów wywalczył na własnym stadionie, a to pokazuje, że u siebie ta drużyna potrafi być niebezpieczna - podkreśla Brzęczek.

Rzeczywiście, Cracovia z 28 punktów zdobytych w tym sezonie, aż 21 zdobyła na swoim obiekcie. Na dodatek obiekt przy ul. Kałuży jest bardzo nieprzyjazny dla piłkarzy Lechii, od momentu powrotu do ekstraklasy jeszcze na nim nie wygrali. W Wielką Sobotę będzie okazja, aby go odczarować.

Lechię już tydzień po meczu z Cracovią czeka na PGE Arenie prestiżowe starcie z Legią [11 kwietnia]. Gdański klub ruszył w tym tygodniu z mocną kampanią promocyjną związaną z tym wydarzeniem, jednak trener biało-zielonych zapewnia, że w zespole nikt nie myśli w tej chwili o spotkaniu z mistrzem Polski.

- Ludzie odpowiedzialni za to, żeby mecz z Legia obejrzało jak najwięcej ludzi chcą po prostu jak najlepiej wykonać swoją pracę. Zresztą my jako zespół też chcemy przyczynić się do tego, żeby na stadion przychodziło więcej niż 12-14 tys., żeby nasze mecze na PGE Arenie oglądało co najmniej ponad 20 tys. kibiców. Jednak w tej chwili koncentrujemy się tylko i wyłącznie na najbliższym meczu. Zresztą patrząc na układ tabeli, każdy rozsądnie myślący zdaje sobie sprawę, że w obecnej sytuacji ważniejsze będzie dla nas spotkanie i ewentualne punkty zdobyte z Cracovią niż z Legią. W Krakowie oba zespoły czeka szalenie ważny mecz, bo do końca rundy zasadniczej zostało już tylko pięć kolejek i nie można pozwolić sobie na żadną wpadkę. A o starciu z mistrzem Polski będziemy myśleć po meczu w Krakowie i po świętach - podsumowuje Brzęczek.

LISTA PRZEBOJÓW POMECZOWYCH KONFERENCJI. ALE UBAW! [WIDEO]


Więcej o: