Sport.pl

Stojan Vranjes: Zasłużyłem na tę bramkę

Piłkarze Lechii Gdańsk w pierwszej połowie zdominowali Górnika Łęczna, ale długo nie mogli swojej przewagi udokumentować bramką. Wynik i grę gdańszczanom otworzył Stojan Vranjes w 39. minucie, zdobywając gola na 1:0. - Strzeliłem w najlepszym dla nas momencie meczu - przyznał po spotkaniu Bośniak.
Gdańszczanie z Górnikiem wygrali 2:0 i uczynili to bez większego wysiłku. Gdyby nie zawodziła ich skuteczność, wynik mógłby być jeszcze wyższy, o czym przekonywał nawet trener drużyny z Łęcznej Jurij Szatałow. Vranjes podkreślał jednak, że przed spotkaniem piłkarze Lechii mieli trochę obaw przed zespołem beniaminka.

- Zdawaliśmy sobie sprawę, że to będzie dla nas niebezpieczne spotkanie. Niby rywal jest łatwy, ale z drugiej strony ciążyła na nas presja tego, że musimy wygrać, żeby wrócić do pierwszej ósemki - mówił Vranjes po zakończeniu meczu. - Ale zagraliśmy dobrze i otworzyliśmy wynik oraz grę w najlepszym dla nas momencie, czyli pod koniec pierwszej połowy. W drugiej grało nam się już łatwiej, szczególnie kiedy Bruno Nazario podwyższył na 2:0. Mieliśmy potem jeszcze kilka innych szans, ale skończyło się tylko na dwubramkowym zwycięstwie. Teraz trzeba myśleć o tym, jak dołożyć kolejne trzy punkty w meczu z Koroną Kielce - dodał pomocnik Lechii.

Telewizyjne powtórki strzału Vranjesa pokazały, że to niekoniecznie on jest zdobywcą bramki, a jeden z obrońców Górnika, który dotknął piłki. Vranjes przekonywał jednak, że to on był strzelcem gola.

- Może ktoś tam faktycznie zobaczył, że obrońca z Łęcznej musnął piłkę. Ale pewnie i bez tego ona wpadłaby do siatki. Zasłużyłem na tego gola - zakończył Bośniak.

SUSHI, WOŁOWINKA I ZUPA Z KRWI. KUCHNIA PIŁKARZY LECHII GDAŃSK


Więcej o: