Zamieszanie wokół derbów Lechia - Arka. "Meczu nie będzie, wiadomo, że chodzi o kibiców"

Pomorski Związek Piłki Nożnej swój przypadający na ten rok jubileusz 70-lecia zamierzał uczcić organizując na PGE Arenie towarzyski mecz dwóch najbardziej zasłużonych klubów regionu - Lechii Gdańsk oraz Arki Gdynia. - Tego meczu raczej nie będzie, gdyż nie palą się do tego oba kluby, a szczególnie Lechia. Wiadomo, że ma to podłoże kibicowskie - mówi prezes związku Radosław Michalski.
Negocjacje na temat rozegrania towarzyskich derbów Trójmiasta trwały od dłuższego czasu, ustalono nawet termin - 6 września. Oba kluby po otrzymaniu propozycji Pomorskiego ZPN wstępnie wyraziły chęć udziału w obchodach jubileuszu związku, jednak żadnych konkretów nie ustalono.

- Rzeczywiście dostaliśmy zapytanie, czy nasz klub byłby zainteresowany udziałem w towarzyskim meczu z Lechią - przyznaje prezes Arki Wojciech Pertkiewicz. - Jego organizatorem jest Pomorski Związek Piłki Nożnej i to on odpowiada za wszelkie sprawy organizacyjne i bezpieczeństwa. Póki co więcej szczegółów nie znamy, stanęło na wstępnej propozycji, na którą przystaliśmy. My jako Arka należymy do struktur Polskiego Związku Piłki Nożnej i nie widzielibyśmy przeszkód we wzięciu udziału w takim meczu. Powiem więcej - uważam to nawet za nasza obowiązek. Wiem, że chodzi o uświetnienie obchodów 70-lecia Pomorskiego ZPN. Meczom Arki z Lechią zawsze towarzyszą jakieś podteksty, poza tym to są dwa największe kluby w regionie - podkreśla prezes Pertkiewicz.

Lechia woli zagranicznego rywala

Chęć uczczenia jubileuszu 70-lecia Pomorskiego ZPN wyraziła też Lechia, która zresztą sama obchodzi w tym roku 70. rocznicę powstania. W związku z tym planuje rozegranie meczu lub meczów towarzyskich z bardzo atrakcyjnymi rywalami z zagranicy. Ich liczba uzależniona będzie od możliwości kalendarzowych. Jeśli zespół uzyska prawo gry w eliminacjach Ligi Europy, przystąpi do nich już 2 lipca (rewanże I rundy zaplanowano na 9 lipca). Z kolei polska ekstraklasa startuje 17 lipca. W takiej sytuacji drastycznie zmniejsza się liczba dostępnych terminów. Jednak jubileusz gdańskiego klubu na pewno uczczony będzie godnie.

- Mecz towarzyski, który rozegrać miałaby Lechia, ma być świętem piłkarskim dla kibiców po części z okazji 70-lecia Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, po części też 70-lecia naszego klubu, bo trudno tych dwóch dat nie łączyć. Dlatego wybór przeciwnika jest dla nas bardzo istotny. I na pewno postaramy się, żeby to był mecz, który przyciągnie na trybuny wielu kibiców - informuje prezes Lechii Adam Mandziara.

Kibice nie chcą derbów

W tej sytuacji spotkanie z Arką od samego początku nie było dla Lechii priorytetem, tym bardziej że niezbyt przychylnie patrzą na ten pomysł również kibice biało-zielonych. Zresztą podobne nastawienie mają fani z Gdyni. I właśnie na ten fakt, jako największą przeszkodę w organizacji meczu, zwraca uwagę prezes Pomorskiego ZPN Radosław Michalski.

- Do momentu ukazania się informacji o tym, że planowany jest taki mecz, wszystko szło w dobrym kierunku. Jednak potem wszystko się zmieniło i kluby zaczęły się wycofywać, szczególnie negatywnie nastawiona zaczęła być Lechia. Nie mam wątpliwości, że wpływ na to miały nieprzychylne reakcje kibiców, a właściwie ich małej grupki. Szkoda, że 2 procent ogółu decyduje za wszystkich, bo jestem pewny, że bardzo duża grupa fanów z chęcią obejrzałaby po latach derby Trójmiasta. Mieliśmy nawet w planach, aby taki mecz odbywał się cyklicznie raz do roku, ale wygląda na to, że póki co nie ma na to większej nadziei - przyznaje prezes Michalski.

"Porażka piłki nożnej"

Co ciekawe bardzo pozytywnie odniósł się do całego pomysłu wojewoda pomorski Ryszard Stachurski, który w ostatnich latach za rozmaite wybryki kibiców, nie raz karał oba kluby zamknięciem części trybun - zarówno stadionu w Gdańsku, jak i Gdyni.

- Przyjąłem tę informację z zainteresowaniem, ale i świadomością, że jest to duże wyzwanie, zwłaszcza dla policji i służb porządkowych - mówi nam wojewoda pomorski. - Pamiętajmy, że spotkania pomiędzy tymi klubami w bliższej czy dalszej perspektywie mogą mieć charakter spotkań ligowych, rozgrywanych regularnie w Gdyni i Gdańsku. Nie możemy więc od takich wyzwań uciekać, a raczej się do nich przygotowywać. Z pewnością dla wielu kibiców tęskniących za spotkaniami derbowymi, taki mecz byłby nie lada atrakcją. Zwłaszcza gdyby odbywał się przy komplecie publiczności. W ostatnich miesiącach zarówno kibice, jak i władze obu klubów dowiedli, że trójmiejskie stadiony mogą być bezpieczne, a mecze rozgrywane w fantastycznej atmosferze. O tym, co działo się podczas meczu Lechii z Legią i wspaniałej, bezpiecznej oprawie mówiła cała piłkarska Polska. To napawa optymizmem. Nie mam natomiast wiedzy o tym, czy meczem zainteresowane są oba kluby. Wiadomo, że bez ich woli rozegrania takiego spotkania, raczej nie dojdzie ono do skutku - podkreśla wojewoda pomorski.

- Rzeczywiście na ten moment nic nie wskazuje na to, że mecz się odbędzie. Według mnie to porażka piłki nożnej - podsumowuje prezes Michalski.

Przypomnijmy, że ostatnie derby Trójmiasta pomiędzy Lechią i Arką rozegrane zostały niemal dokładnie cztery lata temu - 1 maja 2011 roku. W Gdyni padł remis 2:2. Kilka tygodni później Arka spadła do I ligi, w której występuje do dzisiaj.



RUSZYLI Z TRÓJMIASTA NA PODBÓJ ŚWIATA. BĘDZIE O NICH GŁOŚNO?


Więcej o: