Sport.pl

Strzelił gola Koronie, ale z Pogonią nie zagra

Kevin Friesenbichler pozostawił po sobie dobre wrażenie w spotkaniu z Koroną Kielce. Austriak strzelił w nim piękną bramkę, jednak mimo tego w pierwszym meczu rundy finałowej z Pogonią Szczecin nie będzie mógł zagrać.
Friesenbichler w spotkaniu z Koroną zagrał jako zastępca pauzującego za kartki Antonio Colaka. Do tej pory austriacki napastnik Lechii nie wykorzystywał szans, jakie otrzymywał od trenera Jerzego Brzęczka, i w wiosennych spotkaniach zawodził. W Kielcach wreszcie zrobił to, co do niego należało. W 14. minucie przeprowadził kapitalną akcję z Bruno Nazario i po podaniu lobem od Brazylijczyka zdobył dla Lechii bramkę uderzeniem z woleja.

Mimo dobrego występu przeciwko Koronie Friesenbichler nie będzie mógł zagrać w pierwszym spotkaniu Lechii w rundzie finałowej sezonu z Pogonią w Szczecinie (9 maja o godz. 18). Wszystko przez czwartą żółtą kartkę, jaką 20-latek zobaczył w Kielcach. Otrzymał ją już w doliczonym czasie gry, kiedy przebywał już na ławce rezerwowych, ale za zbyt żywiołowe reakcje i kwestionowanie decyzji arbitra został upomniany przez Marcina Borskiego.

W meczu w Szczecinie na środku ataku zagra więc Colak, który pod odcierpieniu kary za żółte kartki będzie już do dyspozycji szkoleniowca biało-zielonych.

HITY I KITY "BERETA". JAK NA RYNKU TRANSFEROWYM RADZIŁ SOBIE MAREK JÓŹWIAK?


Więcej o: