Sport.pl

Szalony konkurs rzutów karnych na Arenie Lublin! Lechia lepsza od Szachtara [RELACJA+ZDJĘCIA]

Lechia Gdańsk po szalonym konkursie rzutów karnych pokonała Szachtar Donieck 15:14, a decydujący strzał oddał Portugalczyk Tiago Valente. W podstawowym czasie gry bramki nie padły, a spotkanie nie przyniosło zbyt wielu emocji, ale biorąc pod uwagę samą końcówkę, kibice nie mogli narzekać na brak dramaturgii.
Polub nas na Facebooku >>

- Przeciwko Szachtarowi zagrają ci zawodnicy, którzy w poprzednim sezonie stanowili trzon zespołu - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Lechii Jerzy Brzęczek. Faktycznie, od pierwszej minuty wystąpił najsilniejszy możliwy skład biało-zielonych. Zabrakło jedynie lekko kontuzjowanych Bruno Nazario i Nikoli Lekovicia. Szachtar również rozpoczął spotkanie w mocnym zestawieniu, jednak nie było z tego powodu wielkich emocji.

Przez pierwsze pół godziny mecz był wyrównany, a szans podbramkowych nie było właściwie wcale. Jedna z ciekawszych sytuacji miała miejsce w 24. minucie, gdy piłkarze udali się w okolice linii końcowej, by uzupełnić płyny.

Zarówno z jednej, jak i z drugiej strony praktycznie nie było długich podań. Obie ekipy starały się grać piłką po ziemi, lecz problem pojawiał się w momencie, gdy przychodziło zbliżyć się w okolice pola karnego rywala. Ukraińcy starali się zaskakiwać Łukasza Budziłka strzałami z dystansu, jednak ani Darijo Srna, ani Taison nie potrafili trafić w bramkę.

Po półgodzinie przebudził się jednak wicemistrz Ukrainy i jego ataki stawały się coraz groźniejsze. Nielicznie zgromadzeni kibice na Arenie Lublin mogli być świadkami gola w 30. minucie. Po miękkim dośrodkowaniu Marlosa zupełnie osamotniony w polu karnym znalazł się Taras Stepanenko, ale główkował tuż obok słupka. Starał się jeszcze zamykać akcję Dentinho, jednak nie trafił w piłkę, atakując ją na wślizgu.

Lechia mogła niedługo później się odgryźć, ale po indywidualnej akcji Sebastiana Mili i drobnym rykoszecie w polu karnym fatalnie z kilku metrów przestrzelił Adam Buksa. Po tej sytuacji Lechia nie tylko mogła, ale i powinna prowadzić. Na pięć minut przed końcem pierwszej części gry rzut wolny około dwadzieścia pięć metrów od bramki Szachtara egzekwował Mila, ale uderzył zbyt lekko i nie zaskoczył bramkarza. Bramkę do szatni mógł jeszcze zdobyć Colak, jednak uderzył zza pola karnego tuż nad poprzeczką. Chwilę później sędzia Mateusz Złotnicki zakończył pierwszą połowę meczu.

Po przerwie w obu drużynach doszło do wielu roszad w składzie i na dobrą sprawę pierwszą sytuację oglądaliśmy w 61. minucie, gdy na strzał z dystansu zdecydował się Sobol, lecz wyraźnie spudłował. Ukraińcy z każdą minutą się rozkręcali, ale mimo to debiutujący w zespole Lechii Marko Marić nie miał zbyt wiele pracy. Większość strzałów zawodników Szachtara była blokowana przez gdańszczan.

Lechia w drugiej części spotkania, gdy na boisku przebywało sporo młodzieży, miała niewiele sytuacji bramkowych. Jedna, i to kapitalna szansa na objęcie prowadzenia nadarzyła się w 73. minucie, ale kolejny raz dał o sobie znać brak skuteczności. Po kapitalnym dośrodkowaniu Maka z prawej strony boiska w polu karnym do strzału głową złożył się Bartłomiej Pawłowski, ale niezbyt czysto trafił w piłkę, w efekcie czego jedynie rozbawił publiczność. W samej końcówce po nieodpowiedzialnej stracie Piotra Wiśniewskiego na własnej połowie piłka dotarła do Siergieja Grynia, ale ten z ostrego kąta uderzył tylko w boczną siatkę, a już w doliczonym czasie gry Marić fantastyczną interwencją uchronił swój zespół przed utratą gola po mocnym strzale Stepanenki z kilku metrów.

Regulamin turnieju mówi, że w przypadku remisu nie ma dogrywki i od razu mamy konkurs rzutów karnych. "Jedenastki" przeciągały się w nieskończoność, rozstrzygnięcie zapadło dopiero w siedemnastej serii! Marić obronił strzał Siergieja Bolbata, a wobec skutecznego uderzenia Tiago Valente to Lechia awansowała do wielkiego finału.

Lechia Gdańsk - Szachtar Donieck 0:0, karne 15:14

Lechia: Budziłek (46. Marić) - Wojtkowiak (46. Stolarski), Janicki (46. Tiago Valente Ż), Borysiuk, Wawrzyniak (46. Garbacik) - Buksa (46. Mak), Łukasik (46. Wolski Ż), Vranjes (62. Kopka), Mila (46. Wiśniewski), Makuszewski (26. Kazlauskas, 80. Gierszewski) - Colak (46. Pawłowski).

Szachtar: Sarnavskyi (46. Pyatov) - Srna (46. Kobin), Ordec Ż (46. Kucher), Rakitskyi (59. Karavajev), Ismaily (46. Sobol) - Marlos (46. Wellington Nem, 69. Bolbat), Stepanenko, Malyszew (46. Gladky), Alex Teixeira (78. Tankovsky), Taison Ż (59. Gryń) - Dentinho (59. Volovyk).

W finale Lotto Cup, który zostanie rozegrany w niedzielę o 17.30, Lechia zagra ze zwycięzcą meczu AS Monaco - Hannover 96.









MILA I MASŁOWSKI NIE SĄ PIERWSI. HITOWE TRANSFERY POMIĘDZY POLSKIMI KLUBAMI


Więcej o:
Komentarze (6)
Szalony konkurs rzutów karnych na Arenie Lublin! Lechia lepsza od Szachtara [RELACJA+ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • glatwa

    Oceniono 32 razy 28

    "Jedenastki lepiej wykonywali Ukraińcy" = Lechia Gdańsk - Szachtar Donieck 0:0, karne 15:14

  • lotus

    Oceniono 25 razy 25

    To była przyjemność oglądać dobry występ Lechii Gdańsk ponieważ zagrali odważnie i wygrali z nie byle kim. Klub się odradza porównując to że zaczynał niedawno od niższych lig.
    Podoba mi się że w jednej drużynie można zobaczyć ligowych wyjadaczy + podstawowych graczy reprezentacji + młodych zawodników po 18 lat + piłkarzy z zagranicy za więcej niż 1 mln euro + przedstawicieli Kościerzyny, Gdańska, Sztumu.

  • 1aniolg

    Oceniono 27 razy 25

    Tomasz Galiński - Jedenastki lepiej wykonywali Ukraińcy..... widać twoją inteligencję.

  • atr8

    Oceniono 23 razy 19

    Ukraińcy mieli wyższe oceny za styl.

  • Marcin Bugaj

    Oceniono 33 razy 19

    Świetny turniej, zazdroszcze tym 16 osobom, które były na meczu...

  • dio62

    Oceniono 18 razy -8

    Lechia szaleje w pucharach, ha, ha, ha, ha

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX