Sport.pl

Grzegorz Wojtkowiak: Nauka na przyszłość

Po spotkaniu Lechii Gdańsk z Hannoverem 96 Grzegorz Wojtkowiak był w dobrym nastroju, podobnie zresztą jak pozostali piłkarze biało-zielonych. W gdańskim obozie nikt nie zamierza się załamywać po pechowej porażce w rzutach karnych.
Polub nas na Facebooku >>

- Na pewno był to bardzo fajnie obsadzony turniej. Mieliśmy okazję zmierzyć się z niezłymi zespołami i jest to dla nas nauka na przyszłość. Mamy w zespole wielu młodych zawodników, którzy dopiero zbierają doświadczenie. Trener wrzucił ich na głęboką wodę, ale występując w tym turnieju mieli okazję zmierzyć się z najlepszymi i zdobyć cenne doświadczenie - mówił po meczu z Niemcami Wojtkowiak.

Biało-zieloni mieli swój plan na to spotkanie. Do pewnego momentu Hannover nie potrafił stworzyć zagrożenia pod bramką Marko Maricia, a w drugiej połowie Łukasza Budziłka.

- Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że drużyna Hannoveru będzie grała bardzo zdyscyplinowanie. Z tego słyną drużyny grające w niemieckiej Bundeslidze. Mieliśmy swoje założenia. Staraliśmy się grać bardzo dobrze w defensywie całą drużyną, żeby odległości między formacjami nie były zbyt duże. To funkcjonowało całkiem nieźle - zauważył.

Lechia grała całkiem przyzwoicie przeciwko wyżej notowanemu rywalowi. Niestety, w przeciwieństwie do starcia z Szachtarem Donieck, tym razem to rywale cieszyli się ze zwycięstwa w rzutach karnych.

- Z mojej perspektywy mecz wyglądał na bardzo wyrównany. Wiedzieliśmy, że Hannover będzie chciał zdobyć bramkę w końcówce. To im się udało i chwała im za to, że grali do końca. Wiadomo, że rzuty karne to loteria i tym razem szczęście się do nich uśmiechnęło - zakończył reprezentant Polski.









ADAM MANDZIARA, PREZES LECHII: LIGA MISTRZÓW? MYŚLIMY. ALE JESZCZE NIE TERAZ


Więcej o: