Były napastnik Lechii szaleje w Austrii. Strzela gola za golem [WIDEO]

Chorwacki napastnik Josip Tadić w Lechii występował zaledwie przez kilka miesięcy i zapracował w tym czasie na miano jednego z największych transferowych niewypałów ostatnich lat. Teraz jest zawodnikiem austriackiego Sturmu Graz i został rewelacja początku sezonu - w trzech oficjalnych meczach zdobył aż cztery bramki.
Tadić przyszedł do Lechii w trakcie rundy jesiennej sezonu 2011/12. Zagrał w jedenastu meczach, ale nie zdobył żadnej bramki i spisywał się wręcz beznadziejnie. Na początku rundy wiosennej został przesunięty do zespołu rezerw, a po zaledwie ośmiu miesiącach pobytu w Gdańsku pożegnał się z klubem.

Nowego pracodawcy szukał długo, wreszcie wylądował aż w Australii - w zespole Melbourne Hearts. Kariery tam nie zrobił, choć przynajmniej zdobywał jakieś bramki (sześć w 22 meczach). W 2013 roku wrócił do Chorwacji, gdzie najpierw grał w HNK Rijeka, a potem w NK Zadar. Przed sezonem 2014/15 przeniósł się do Sturmu, ale pierwszy rok w lidze austriackiej był dla niego kompletnie nieudany. Na boisku pojawiał się w sumie 21 razy, ale do siatki nie trafił ani razu.

Tym większym zaskoczeniem jest, że na początku obecnego sezonu Tadić strzela gola za golem. Zaczął od dwóch trafień w meczu I rundy Pucharu Austrii, w którym Sturm pokonał na wyjeździe Hartberg 6:0. Chorwat zdobył dwie pierwsze bramki w tym spotkaniu.

Gole Tadicia w meczu Hartberg - Sturm (od 50:29 i od 55:10)



Potem Tadić trafił w dwóch pierwszych kolejkach austriackiej Bundesligi. Jego zespół remisował po 1:1 z Admirą Wacker oraz SV Groedig, a Chorwat w obu meczach zdobywał wyrównujące bramki dla swojego zespołu. W tym drugim meczu pojawił się na boisku po godzinie gry i 13 minut później trafił do siatki. Po dwóch kolejkach Tadić jest współliderem klasyfikacji strzelców, m.in. razem z Alexanderem Gorgonem - piłkarzem polskiego pochodzenia, synem Wojciecha Gorgonia, byłego piłkarza Wisły Kraków.

Gol Tadicia w meczu z Admirą



JAK ONI PIĘKNIE PODAJĄ! TOP 11 ASYST PIŁKARZY LECHII W EKSTRAKLASIE