Lechia efektownie pokonała Puszczę Niepołomice i gra dalej w Pucharze Polski [RELACJA+ZDJĘCIA]

Lechia Gdańsk awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski, demolując w Niepołomicach miejscową Puszczę 5:1. Tym samym biało-zieloni odnieśli pierwsze zwycięstwo w sezonie 2015/16. Klasą dla siebie był duet Maciej Makuszewski - Piotr Wiśniewski, a swoje pierwsze gole dla biało-zielonych w meczu o stawkę zdobył Bartłomiej Pawłowski.

Polub nas na Facebooku

Kibice Lechii mieli do tej pory mieszane uczucia związane z Pucharem Polski. Wszyscy pamiętają wielkie kompromitacje gdańskiego klubu, choćby w 2011 r. z Limanovią Limanowa czy przed rokiem ze Stalą Stalowa Wola. Nasze TOP7 wpadek w Pucharze Polski znalazło się tutaj. Te rozgrywki są jednak najprostszą drogą do europejskich pucharów i trener Jerzy Brzęczek wielokrotnie podkreślał, że nie będzie mowy o żadnym odpuszczaniu.

Tym bardziej że drugoligowa Puszcza przystępowała do meczu bardzo zmobilizowana. Niezbyt często zdarza się bowiem, by w Niepołomicach gościła drużyna z ekstraklasy. Nic więc dziwnego, że w środowe popołudnie na trybunach pojawiło się więcej kibiców, niż ma to miejsce podczas spotkań ligowych. Spotkanie na żywo obserwował też m.in. selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka i generalnie dało się wyczuć dość wyjątkową atmosferę.

W składzie Lechii doszło do pięciu zmian w porównaniu z niedzielnym meczem ligowym ze Śląskiem Wrocław. Tym razem nawet w kadrze meczowej zabrakło Sebastiana Mili, a od pierwszej minuty zagrali m.in. Michał Mak i Rudinilson.

Biało-zieloni od samego początku rzucili się do ataku, spychając gospodarzy do głębokiej defensywy. W 20. minucie gdańszczanie rozpoczęli strzelanie. Znakomicie tego dnia dysponowany był duet Makuszewski - Wiśniewski. Dwukrotnie do siatki trafił "Wiśnia", wykorzystując podanie "Makiego", a także dobijając piłkę po strzale kolegi z drużyny. Swojego gola zdobył również Makuszewski, który uderzeniem z woleja pokonał niezbyt dobrze interweniującego bramkarza Puszczy.

Puszcza w pierwszej połowie również miała kilka dogodnych szans do zdobycia kolejnych bramek, ale nie potrafiła ich wykorzystać.

Po przerwie Lechia ani przez moment nie zamierzała odpuszczać. W 49. minucie wynik podwyższył Bartłomiej Pawłowski, dobijając piłkę odbitą od poprzeczki. Były gracz Malagi mógł zdobyć gola już chwilę wcześniej, ale wówczas nieprawdopodobną interwencją popisał się Staniszewski. Na kwadrans przed końcem Pawłowski ustalił wynik spotkania po efektownej akcji całego zespołu. Były to dla niego pierwsze bramki dla pierwszej drużyny Lechii w meczu o stawkę.

Meczu do udanych nie zaliczy natomiast Adam Dźwigała, który szybko zobaczył żółtą kartkę, a następnie sprokurował rzut karny, wykorzystany przez gospodarzy. Mało brakowało, a 19-latek wyleciałby z boiska, więc dostał od trenera Brzęczka tzw. wędkę tuż przed przerwą.

W 1/8 finału Pucharu Polski Lechia zagra ze zwycięzcą meczu Górnik Łęczna - Legia Warszawa.

Puszcza Niepołomice - Lechia Gdańsk 1:5 (1:3)

Bramki: Adrian Gębalski (38. - karny) - Piotr Wiśniewski (20., 36.), Maciej Makuszewski (44.), Bartłomiej Pawłowski (49., 74.)

Puszcza: Staniszewski - Wieczorek, Czarny, Lepiarz, Mikołajczyk - Lampart, Maluga (52. Janiec), Kotwica, Gawęcki (46. Ł.Furtak Ż), Sojda - Gębalski (64. Stepankow).

Lechia: Budziłek - Wojtkowiak (64. Stolarski), Janicki, Rudinilson, Wawrzyniak - Mak, Borysiuk, Dźwigała Ż (40. Łukasik), Wiśniewski (59. Haraslin), Makuszewski - Pawłowski.









NAJWIĘKSZE SĘDZIOWSKIE POMYŁKI NA NIEKORZYŚĆ LECHII [WIDEO]